Giernas: Chcemy zacząć wygrywać



Przez bardzo trudny okres przechodzą leszczyńscy piłkarze ręczni. Ostatnie zwycięstwo ligowe, Real Astromal odniósł ponad miesiąc temu. Do składu po kontuzji powrócił Marcin Giernas.

Sytuacja leszczyńskiej ekipy jest nie do pozazdroszczenia. W dziewięciu kolejkach, Real Astromal zdobył zaledwie sześć punktów. Tak słabo nie było od dawien dawna. – Na pewno nie jest dobrze, ale cały czas pracujemy nad wyjściem z tego kryzysu. Na chwilę obecną sami szukamy przyczyny słabszej dyspozycji. Chcemy jak najszybciej znaleźć receptę i zacząć wygrywać mecze – powiedział Giernas.
 
Czwarty sezon na parkietach I ligi wydaje się być najtrudniejszym. Podopieczni Ryszarda Kmiecika są bardzo blisko strefy spadkowej. – Nikt w zespole nie widzi innego scenariusza, jak zwycięstwa w kolejnych meczach, dlatego uspokajam wszystkich kibiców. Drużyna pokaże jeszcze w tym sezonie zupełnie inną, lepszą grę – uważa rozgrywający.

Okazja do przerwania czarnej serii nadarzy się 26 listopada. Wtedy to leszczynianie wybiorą się do Gdyni na mecz z Kar-Do Spójnią. – Do następnego starcia w Gdyni mamy półtora tygodnia. Myślę, że wykorzystamy ten czas i poprawimy się. Zrobimy wszystko, aby przełamać się na terenie rywala – przyznaje stanowczo.

 
Giernas, jako jeden z nielicznych zawodników, próbował poderwać zespół do walki w sobotę, rzucając łącznie osiem bramek malborskiej Pomezanii. – Jeżeli chodzi o moją formę, to spotkanie z Malborkiem było pierwszym, w którym zagrałem na dobrym poziomie. Wszystko zaczyna wracać do normy po kontuzji i mam nadzieję, że w nadchodzących potyczkach będę prezentował się podobnie – zakończył 26-latek.

Rozmawiał: Łukasz Kaczmarek