Falubaz też nie dał rady



W tym sezonie nie ma mocnych na Fogo Unię Leszno. W meczu na szczycie żużlowej PGE Ekstraligi aktualny lider pewnie pokonał na własnym torze Stelmet Falubaz Zielona Góra 51:39.

Podopieczni Piotra Barona dotychczas wygrali wszystko, co było do wygrania. Wydawało się, że zielonogórski Falubaz jest jedyną ekipą, która może powstrzymać leszczynian. Okazało się, że goście kroku miejscowym dotrzymywali jedynie w pierwszej serii niedzielnego starcia. Po czterech wyścigach wynik brzmiał 13:11 i mieliśmy nadzieje na emocje do ostatniego wyścigu.

Emocje były, ale od tego momentu na torze dominowali wyłącznie gospodarze, którzy szybko wprowadzili poprawki w sprzęcie i znowu przypominali drużynę, do której nas przyzwyczaili. Właściwie w każdym wyścigu mieliśmy sporo walki na dystansie, ale dużo lepiej taktycznie rozgrywali je zawodnicy Piotra Barona.

Po zwycięstwie 4:2 w biegu siódmym przewaga Leszna wynosiła już osiem oczek. Potem urosła do dwunastu punktów, ale kluczowym momentem tego spotkania wcale nie było  biegowe, drużynowe zwycięstwo. W jedenastej odsłonie przeszarżował niezwykle szybki tego dnia Piotr Pawlicki. W powtórce osamotniony Dominik Kubera w pięknym stylu pokonał Martina Vaculika i Patryka Dudka, a jego zwycięstwo śmiało nazwać można gwoździem do trumny Falubazu.

Gościom na osłodę pozostało zwycięstwo w ostatniej odsłonie, lecz ostatecznie Fogo Unia Leszno wysoko pokonała Stelmet Falubaz Zielona Góra, a wynik końcowy brzmiał 51:39. W kontekście punktu bonusowego jest to bardzo solidna zaliczka Byków. Choć gdyby rewanż w Zielonej Górze miałby odbyć się za tydzień, to zdecydowanym faworytem tego spotkania i tak byliby żużlowcy z Leszna.

Wśród biało-czerwonych na torze nie pojawił się poobijany Brady Kurtz. Lukę po Australijczyku w pełni zrekompensowali juniorzy. Kapitalne spotkanie zaliczył też kapitan Piotr Pawlicki, a równie wysoką dyspozycję potwierdził Jarosław Hampel. Mimo słabego początku, cieszy również powrót Emila Sayfutdinova. W takim układzie Falubaz nie miał żadnych szans w konfrontacji z aktualnym mistrzem kraju. Honoru przyjezdnych bronili Nicki Pedersen i Martin Vaculik. Zdecydowanie zabrakło jednak punktów Patryka Dudka i Piotra Protasiewicza.

Fogo Unia Leszno: 51
9. Emil Sajfutdinow (0,1,3,3,3) 10
10. Brady Kurtz – nie startował
11. Jarosław Hampel (2,3,3,1*,0) 9+1
12. Janusz Kołodziej (1*,2*,2*,0,1) 6+3
13. Piotr Pawlicki (3,3,3,W,2) 11
14. Bartosz Smektała (2,3,0,0,2) 7
15. Dominik Kubera (1,1,3,0,3) 8

Stelmet Falubaz Zielona Góra: 39
1. Nicki Pedersen (3,1,2,3,2,1) 12
2. Michael Jepsen Jensen (1,0,1*) 2+1
3. Patryk Dudek (0,1*,1*,1) 3+2
4. Martin Vaculik (3,2,2,2,2,3) 14
5. Piotr Protasiewicz (2,2,1,1*,0) 6+1
6. Norbert Krakowiak (0,0,0) 0
7. Damian Pawliczak (0) 0
8. Mateusz Tonder (2,0) 2

Bieg po biegu:
1. N. Pedersen, B. Smektała, M. Jepsen Jensen, E. Sajfutdinow 2:4 (2:4)
2. B. Smektała, M. Tonder, D. Kubera, N. Krakowiak 4:2 (6:6)
3. M. Vaculik, J. Hampel, J. Kołodziej, P. Dudek 3:3 (9:9)
4. Pi. Pawlicki, P. Protasiewicz, D. Kubera, D. Pawliczak 4:2 (13:11)
5. J. Hampel, J. Kołodziej, N. Pedersen, M. Jepsen Jensen 5:1 (18:12)
6. Pi. Pawlicki, M. Vaculik, P. Dudek, B. Smektała 3:3 (21:15)
7. D. Kubera, P. Protasiewicz, E. Sajfutdinow, N. Krakowiak 4:2 (25:17)
8. Pi. Pawlicki, N. Pedersen, M. Jepsen Jensen, D. Kubera 3:3 (28:20)
9. E. Sajfutdinow, M. Vaculik, P. Dudek, B. Smektała 3:3 (31:23)
10. J. Hampel, J. Kołodziej, P. Protasiewicz, N. Krakowiak 5:1 (36:24)
11. D. Kubera, M. Vaculik, P. Dudek, Pi. Pawlicki (W) 3:3 (39:27)
12. N. Pedersen, B. Smektała, J. Hampel, M. Tonder 3:3 (42:30)
13. E. Sajfutdinow, M. Vaculik, P. Protasiewicz, J. Kołodziej 3:3 (45:33)
14. E. Sajfutdinow, N. Pedersen, J. Kołodziej, P. Protasiewicz 4:2 (49:35)
15. M. Vaculik, Pi. Pawlicki, N. Pedersen, J. Hampel 2:4 (51:39)