Ekstraklasa im nie straszna



W czwartek w Górze odbył się ostatni sparing leszczyńskich futsalistów przed startem sezonu. Drugoligowiec z Leszna niespodziewanie pokonał faworyzową ekipę z Futsal Ekstraklasy, Euromaster Chrobry Głógów 8:5. 

Większość kibiców, która wybrała się do oddalonej o 20 km od Leszna Góry mogła spodziewać się porażki GI Malepszy Futsal Leszno. Wszak obie ekipy dzielą dwie klasy rozgrywkowe. Tymczasem podopieczni Dariusza Pieczyńskiego rozpoczęli od dwóch potężnych ciosów. Już w 2 minucie piłce w siatce umieścił Damian Drewnowski. Najlepszy strzelec ubiegłego sezonu nie spoczął na laurach. Kilkanaście sekund później ponownie pokonał głogowskiego bramkarza i było już 2:0. 

Kontaktowego gola goście zdobyli w 20 minucie. Pietruszko krzyżowym podaniem uruchomił Niedźwiedzkiego, a ten wykorzystał szansę. Po kilku minutach kibice zgromadzeni w hali Arkadia ponownie przecierali oczy ze zdumienia. Tym razem w roli głównej wystąpił Przemysław Czajka, który podobnie jak popularny Drewno, aby umieścić piłkę w bramce rywala potrzebował kilkudziesięciu sekund. Kolejne dwa bramki sprawiły, że wynik brzmiał już 4:1 i zapachniało niespodzianką.

W drugiej połowie optyczną przewagę mieli reprezentanci Euromaster Chrobry Głogów. Rywale zdołali dwukrotnie pokonać Twardowskiego. Tyle samo goli strzelili jednak leszczynianie i na tablicy wyników widniał rezultat 6:3. Trenerzy obu ekip przed spotkaniem ustalili, iż mecz rozegrają w systemie 2 x 30 minut bez przerywanego czasu. Jak się później okazało postanowiono w celach treningowych rozegrać również dwudziestominutową dogrywkę.

Ta większych zmian nie przyniosła. Futsaliści z Leszna z ekstraklasowym zespołem z Głogowa nadal grali, jak równy z równym. Różnic w grze obu zespołów nie było widać ani w kwestii fizycznej, ani taktycznej, ani mentalnej. Ostatni sprawdzian GI Malepszy Futsal Leszno ostatecznie zakończył wielkim sukcesem. Leszczynianie pokonali Euromaster Chrobry Głogów 8:5. Spotkanie z pewnością było ciekawym doświadczeniem dla braci Pieczyńskich, którzy do niedawna reprezentowali ten klub, występując na ekstraklasowych parkietach. Wszystko wskazuje na to, że teraz wielki futsal tworzy się w Lesznie.

Daniel Nowak