EE: Unia – Włókniarz (zapowiedź)



W najbliższy poniedziałek, 9 kwietnia, ruszają długo oczekiwane rozgrywki Enea Ekstraligi. Jednym z pięciu spotkań pierwszej kolejki będzie konfrontacja Unii Leszno z Dospel Włókniarzem Częstochowa. Początek zawodów na stadionie im. Alfreda Smoczyka zaplanowano na godzinę 16:00.

W końcu nadszedł moment, na który wszyscy kibice czarnego sportu czekali z utęsknieniem przez okres zimowy. W lany poniedziałek rusza bowiem najlepsza żużlowa liga świata, Enea Ekstraliga. Już pierwsza kolejka tychże rozgrywek, jak i również cały sezon zapowiadają się niezwykle interesująco. Praktycznie każdy z zespołów wygląda zupełnie inaczej, niż w zeszłym roku, co może pisać całkiem niespodziewane scenariusze, zwiastować niesamowite emocje we wszystkich kilkudziesięciu meczach na polskich stadionach. Jednym ze spotkań w premierowej rundzie będzie starcie aktualnego Drużynowego Wicemistrza Polski, Unii Leszno z nieprzewidywalnym, głodnym sukcesów, Włókniarzem Częstochowa.

Drużyna częstochowskich Lwów przed sezonem dokonała gruntownych zmian kadrowych. Czy słusznych wyborów dokonali włodarze spod Jasnej Góry? O tym przekonamy się po pierwszych występach nowych nabytków. Ganić ani chwalić nie powinniśmy ich po spotkaniu z leszczyńską Unią. Ekipa sięgająca po złoty medal aż trzynastokronie zna swój tor, jak własną kieszeń, a wpadki w ostatnich latach przytrafiały się jej bardzo rzadko. O jak najlepszy rezultat dla Włókniarza będą starali się przede wszystkim obcokrajowcy. Jednym z nich jest, dobrze znany większości fanów, Grigorij Łaguta. Rosjanin okazał się wierny swoim barwom i, pomimo kuszących propozycji kontraktowych ze strony między innymi Zielonej Góry, nie opuścił częstochowskiego zespołu. Przed rokiem Grisza zgromadził na Smoku szesnaście punktów, ulegając jedynie liderom Byków i z pewnością stać go na powtórzenie tego wyczynu. Kolejnymi stranieri w zestawieniu na poniedziałkową batalię są, Chris Harris oraz Daniel Nermark. O ich potencjale nie trzeba nikomu przypominać. Zarówno Brytyjczyk, jak i Szwed to jeźdźcy doświadczeni, umiejący poradzić sobie z każdymi warunkami. Atutem Bombera może być to, iż ma on już za sobą kilkanaście startów meczowych na Wyspach Brytyjskich, jest również po, nie do końca udanym dla niego, Grand Prix Nowej Zelandii. Wymieniona trójka stanowić będzie o sile pierwszej linii ekipy. Tych wspierać będą nowopozyskani, Mirosław Jabłoński, z gnieźnieńskiego Startu i Grzegorz Zengota, z zielonogórskiego Falubazu. Dwójkę tę czeka arcytrudne zadanie zatrzymania, sprawiającej zazwyczaj dobre wrażenie, młodzieżówki gospodarzy. O tym, kto wyjdzie górą z tej rywalizacji, zadecyduje dyspozycja dnia a także przełożenie zawodników. Zestawienie przyjezdnych zamykają juniorzy, Artur Czaja oraz Marcin Bubel.

Nakręcać widowisko na stadionie im. Alfreda Smoczyka ma jednak Unia Leszno. Podopieczni Romana Jankowskiego, bez dwóch zdań, są faworytem nadchodzącej konfrontacji. Oparta w głównej mierze na młodzieży drużyna biało-niebieskich, będzie chciała za wszelką cenę rozpocząć sezon od wysokiego zwycięstwa. Uwagę publiczności zgromadzonej na trybunach przykują zapewne bracia Pawliccy. Dla Przemysława i Piotra będzie to pierwsza okazja do jazdy razem w macierzystym klubie, w oficjalnym meczu ligowym, dlatego dzień 9 kwietnia jest tak szczególnie ważny. Czy dwójka juniorów wprawi kibiców w ekstazę? To bardzo możliwe, biorąc pod uwagę występy jakie notują nastolatkowie u progu rozgrywek. Liderem z prawdziwego zdarzenia miejscowego zespołu jest Jarosław Hampel. Z roku na rok sympatyczny Mały staje się coraz lepszy, dojrzalszy, rozważniejszy, co procentuje i jest widoczne gołym okiem na różnych frontach. Od jego przygotowania i jazdy musi czuć się uzależniona cała drużyna. Stały jeździec cyklu Grand Prix to rakieta jakich mało, której powstrzymanie graniczy z cudem. Nasz "przecudowny" KSM sprawił, iż na to spotkanie musiało zabraknąć miejsca dla jednego z trójki Troy Batchelor, Damian Baliński, Jurica Pavlic. Tym razem nie będzie dane prezentować się na leszczyńskim owalu Chorwatowi. Jura na swój oficjalny start po kontuzji poczeka co najmniej do drugiej kolejki. Decyzja szkoleniowca wywołała spore zaskoczenie i zaniepokojenie wśród kibiców. Niemniej jednak decyzję tę każdy zaakceptować musi. Sprawy regulaminowe sprawiają, iż wszystkich zainteresowanych nie ujrzymy w podstawowym składzie. Następnymi postaciami w byczym towarzystwie są Tobiasz Musielak, a także Kamil Adamczewski.

Żużlowi fani z pewnością nie mogą się doczekać premierowego starcia w tym sezonie i zacierają ręce na pojedynki zapierające dech w piersiach. Wszak, to właśnie na ryk motocykli czekali przez dłuższy czas, dlatego wydaje się, że dla większości z nich będzie to dla nich świąteczny poniedziałek ze speedwayem w tle a może i na pierwszym miejscu. W sezonie 2011, Unia mierzyła się z Włókniarzem dwukrotnie i dwukrotnie zwyciężała. Czy i tym razem historia się powtórzy? Czy może Częstochowa pokaże swój lwi pazur? Dla kogo te święta będą udane a dla kogo nie? O tym przekonamy się już niedługo.

Włókniarz Częstochowa:
1. Chris Harris
2. Mirosław Jabłoński
3. Grigorij Łaguta
4. Grzegorz Zengota
5. Daniel Nermark
6. Artur Czaja
7. Marcin Bubel

Unia Leszno:
9. Jarosław Hampel
10. Kamil Adamczewski
11. Przemysław Pawlicki
12. Damian Baliński
13. Troy Batchelor
14. Tobiasz Musielak
15. Piotr Pawlicki

Łukasz Kaczmarek