Dworakowski: Nie składamy broni



Unia Leszno w pierwszym meczu finału Speedway Ekstraligi nieznacznie pokonała Stelmet Falubaz Zielona Góra. Cztery punkty zaliczki Byków to mało. Prezes Unii Leszno nie składa jednak broni i zapowiada walkę w Zielonej Górze.

Unia Leszno pokonała w niedzielę Stelmet Falubaz Zielona Góra 47:43. W tej chwili bliżej złotego medalu są podopieczni Romana Jankowskiego. W rewanżu zielonogórzanie będą mieli dwa potężna atuty: własny tor i wspaniałych kibiców. – To jest finał a przy finale różne rzeczy mogą się wydarzyć. W Zielonej Górze mamyprawo wygrać, mamy prawo się bronić. Mogą się zdarzyć różne rzeczy. Oczywiście czteropunktowa zaliczka nie jest za duża, ale proszę zobaczyć jakich nasz przeciwnik ma zawodników – podsumował krótko Józef Dworakowski.

Zdecydowanym faworytem meczu w Grodzie Bachusa będą gospodarze. Stelmet Falubaz w rundzie zasadniczej, na własnym torze Unię Leszno pokonał bardzo wysoko. Biało-niebiescy liczą jednak, że kolejny występ będzie dużo lepszy. Prezes podkreślił, że w sporcie wszystko jest możliwe. – Po to są zawody sportowe. Ja postaram się tak zmotywować i zmobilizować swoich chłopaków tak, abyśmy w Zielonej Górze powalczyć już od pierwszych biegów. Ja wiem, że nie będzie łatwo. Proszę nie zapominać kto jeździ w Zielonej Górze: Piotr Protasiewicz w bardzo dobrej formie w tym sezonie, Greg Hancock – mistrz świata, Andreas Jonsson, który na koniec roku złamał taką formę, że głowa boli. My jednak nie składamy broni – podkreślił.

Daniel Nowak