Dwie połowy, dwa oblicza



W meczu 28. kolejki Statscore Futsal Ekstraklasy GI Malepszy Futsal Leszno pokonał Clearex Chorzów 5:3. Co ciekawe goście w ostatnich minutach mieli szansę wyrwać punkty leszczynianiom.

Po raz pierwszy okazję do występu od początku spotkania otrzymał Fryderyk Maciejewski. Młody zawodnik GI Malepszy Futsal Leszno zaliczył fenomenalne wejście, bo już w 3. minucie otworzył wynik tego meczu. Kilkanaście minut później w niemal identycznej sytuacji, ten sam zawodnik po raz drugi skutecznie zakończył akcję, dostawiając nogę do piłki docierającej z bocznego sektora boiska. Chwilę później, po szóstym faulu gospodarze otrzymali przedłużony rzut karny, którego na gola zamienił Douglas. Do przerwy wynik brzmiał 3:0 i zanosiło się na pogrom, bo chorzowianie do zaoferowania mieli bardzo niewiele.

Po zmianie stron gospodarze pozwolili rywalom na zdecydowanie więcej. Clearex nie był jednak w stanie stwarzać sobie dogodnych sytuacji. W 32. minucie, z rzutu karnego setną bramkę w Futsal Ekstraklasie zainkasował Douglas i wydawało się, że jest po meczu. Przyjezdni odżyli po bramce Sebastiana Brockiego, zdobytej na pięć minut przed końcem spotkania. Zdjęli bramkarza i szybko zdobyli kolejne dwa gole. Na tablicy mieliśmy rezultat 4:3 i zrobiło się bardzo nerwowo. Co więcej, gospodarze remis mieli już na widelcu, ale w kluczowej akcji jeden z chorzowskich graczy nie trafił w piłkę. W ostatnich sekundach futsalówkę do pustej bramki rywali skierował Mateusz Lisowski, ustalając wynik tego meczu na 5:3.