Diabły nie takie straszne



Łatwe zwycięstwo w Chojnicach odnieśli w niedzielę podopieczni Tomasza Trznadla. GI Malepszy Futsal Leszno pokonał miejscowy Red Devils 7:1.

Pierwszy gol padł już w 2. minucie. Zupełnie niepilnowany przed polem karnym pozostał Kacper Konopacki, który natychmiast zdecydował się na uderzenie i mieliśmy 1:0. Leszczynianie nie spoczęli na laurach i nadal przeważali. Przewagę gości potwierdził kolejny gol Kacpra Konopackiego, którego tym razem doskonale obsłużył Sebastian Wojciechowski. Druga bramka nie zachęciła gospodarzy do bardziej ofensywnej gry. Ich okazje można policzyć na palcach jednej ręki. To biało-czerwoni dyktowali warunki gry i tworzyli całe mnóstwo sytuacji. Niemal stuprocentowe mieli: Piotr Pietruszko, Kacper Konopacki, Sebastian Wojciechowski i Rajmund Siecla. Dopiąć swego udało się dopiero w samej końcówce pierwszej połowy, gdy huknął Piotr Pietruszko. Do przerwy podopieczni Tomasza Trznadla prowadzili zatem 3:0 i dla miejscowych był to bardzo łagodny wymiar kary.

Po zmianie stron goście skupili się na obronie i grze z kontry. Właśnie w takiej sytuacji, w 22. minucie na 4:0 podwyższył Sebastian Wojciechowski. Tego dnia miejscowi zupełnie nie mieli argumentów. Trafili co prawda w 32. minucie, po błędzie Noela Charriera, ale po chwili leszczynianie odpowiedzieli kolejną bramką. Swoim strzeleckim kunsztem znowu błysnął Piotr Pietruszko. W 36. minucie gola, który absolutnie zamknął mecz dołożył natomiast Mateusz Lisowski, a tuż przed ostatnim gwizdkiem wynik na 7:1 ustalił Hubert Olszak.