D. Pieczyński: Można być zadowolonym



Pierwszy sparing mają za sobą nasi futsaliści. W minioną sobotę, GI Malepszy Futsal Leszno minimalnie uległo AZS Uniwersytetowi Warszawskiemu 2:3. Zadowolony z postawy swojego teamu był Dariusz Pieczyński.

Biało-czerwoni wypadli nieźle na tle pierwszoligowca. Chwilami nie było widać różnicy klas pomiędzy ekipami. – Myślę, że pomimo porażki można być zadowolonym z tego, co pokazaliśmy. Chociaż wynik nie był tutaj najważniejszy, test uważam za udany. Przede wszystkim chcę, żebyśmy realizowali to, co sobie zakładamy. Warszawa to bardzo wymagający przeciwnik i podniósł nam wysoko poprzeczkę. Tego tak naprawdę się spodziewaliśmy. Takich właśnie spotkań, z mocniejszymi rywalami potrzebujemy, aby móc wyciągać jak najwięcej wniosków. Było sporo dobrych momentów w naszej grze, ale pojawiały się również błędy, które postaramy się wyeliminować podczas jednostek treningowych – przyznał nasz grający trener.

Leszczynianie rozpoczęli okres przygotowawczy niespełna miesiąc temu. Na ewentualne poprawki jest zatem sporo czasu, bowiem rozgrywki wystartują w listopadzie. – Nadal będziemy doskonalić taktykę. Nie zabraknie także treningu siłowego, by jak najlepiej być przygotowanym do sezonu. Mamy zaplanowane kolejne mecze kontrolne, które dadzą jeszcze większy obraz zespołu i odpowiedzą na wiele pytań – powiedział 39-latek.

Jednym z graczy, który po raz pierwszy miał okazję do zaprezentowania swoich umiejętności, był Jan Martin. – Zagrał dobre zawody. Nie miał w ogóle tremy. Widać, że zadomowił się już w drużynie. Oby tak dalej, a jest duża nadzieja, że stanie się niezłym zawodnikiem futsalowym – zakończył były reprezentant kraju.

(kk)