D. Baliński: Możemy być zadowoleni



Unia Leszno, choć nie była faworytem niedzielnej konfrontacji, wygrała u siebie z bardzo mocną Stalą Gorzów. Pod nieobecność popularnego Małego, ciężar odpowiedzialności za wynik, przejął na swoje barki Damian Baliński.

Najbardziej doświadczony zawodnik w teamie Romana Jankowskiego, wykorzystał do maksimum znajomość leszczyńskiego toru i swoją postawą przyczynił się do zwycięstwa Unii. – Możemy być zadowoleni z osiągniętego wyniku. Z pewnością nikt się tego nie spodziewał. My, jako zawodnicy, bardzo obawialiśmy się tego spotkania i nastawialiśmy się na trudny bój o zwycięstwo. Najmniejszą wygraną bralibyśmy w ciemno, jednak spisaliśmy się o wiele lepiej. Daje nam to pozytywnego kopa na kolejne mecze, żeby skutecznie walczyć i starać się o wejście do pierwszej czwórki – powiedział zdobywca dziesięciu punktów i bonusa w czterech startach.

Na słowa uznania zasłużyła cała siódemka zawodników leszczyńskiej drużyny. Każdy z nich miał spory wkład w osiągnięcie końcowego triumfu. – Zespół pojechał powyżej swoich możliwości. Świetną formę zaprezentowali wszyscy, w szczególności młodzieżowcy. Nie mieliśmy w składzie żadnych dziur, co było kluczem do sukcesu. Jeżeli będziemy jeździć tak skutecznie i równo w kolejnych spotkaniach, to powinno być nieźle – stwierdził żużlowiec eSpeedway Team.

W szeregach biało-niebieskich wciąż brakuje kontuzjowanego Jarosława Hampela. Mimo to, aktualny Drużynowy Wicemistrz Polski, nadal zachowuje szanse na znalezienie się w fazie play-off. – Bardzo chcielibyśmy, aby Jarosław Hampel, jak najszybciej wrócił do drużyny. Z nim w składzie, ciśnienie byłoby mniejsze, jechałoby się nam łatwiej i przede wszystkim stalibyśmy się pełnowartościową, mocną drużyną. Póki co, musimy radzić sobie bez naszego lidera, starać się w każdym starciu o odebranie punktów rywalom – przyznał leszczynianin.

Rozmawiał: Daniel Nowak