Czy zdążą na Grand Prix?



28 kwietnia na stadionie imienia Alfeda Smoczyka odbędzie się Grand Prix Europy. Organizatorów goni czas, bowiem ciągle  na przyjęcie kibiców nie jest gotowa nowa trybuna leszczyńskiego stadionu.

Prace na stadionie żużlowym prowadzone są od kilku miesięcy. Na nowej trybunie będzie mogło zasiąść około 2000 tysięcy kibiców. Wewnątrz niej powstaną pomieszczenia socjalne, służące przede wszystkim piłkarzom. Owa trybuna jest powodem do niepokoju – zawody z cyklu mistrzostw Świata już za nieco ponad dwa tygodnie. – Widać robotników i widać, że praca się posuwa. My nie jesteśmy budowlańcami, ale gołym okiem widać, że pracy tam zostało sporo, żeby nie powiedzieć bardzo dużo – mówił na antenie Telewizji Leszno dyrektor zarządzający Unii Leszno, Ireneusz Igielski. – Mamy nadzieję, że ta nasza przygoda z Grand Prix zakończy się w godny sposób i wstydu nam nie przyniesie – podkreślał Igielski. – Zostało jeszcze dużo do zrobienia – schody, siedziska plastikowe, które teoretycznie wystarczy poprzykręcać. Ale są też prace ważniejsze, które trzeba zrobić na stadionie. Trzeba ogarnąć pas bezpieczeństwa. Plac budowy jest również z drugiej strony trybuny – wyliczał dyrektor Byków.

O tym, że wszystko uda się zrobić na czas zapewniał dyrektor leszczyńskiego MOSiR-u, Andrzej Tomkowiak. – Jesteśmy po uzgodnieniach z wykonawcą, że w terminie 25 kwietnia wszystkie miejsca na tym sektorze będą przygotowane, tak aby na 28 kwietnia, na Grand Prix w Lesznie siedziska mogły już funkcjonować – informuje. Są to ustalenia ustne, bowiem na umowie widnieje data 30 kwietnia. – Doszliśmy do takiego wniosku, że to impreza prestiżowa dla nas i dobrze byłoby, aby to fukncjonowało. Wykonawca na to przystał – mówił Andrzej Tomkowiak na antenie Telewizji Leszno. – Jestem spokojny i wierzę w uczciwość kupiecką. Przeprowadziliśmy wspomnianą rozmowę w obecności pana prezydenta. Padły zapewnienia i musimy tego dochować – dodał.

 – Siedziska będą – to jest przyrzeczenie honorowe prezesa firmy, która modernizuje tę część stadionu – informował Tomasz Malepszy. – Niepokoju nie ma, będzie dobrze – zapewnił prezydent Leszna.

Daniel Nowak