Czwarta porażka w sezonie



Porażką zakończyło się spotkanie naszych szczypiornistów w dalekiej Gdyni. Real Astromal Leszno przegrał z tamtejszą Spójnią 20:27.

Podobnie jak przed tygodniem w Olsztynie, tak i w Gdyni, leszczynianie nie uchodzili za faworyta. Teren lidera, pomimo usilnych starań naszego zespołu, wciąż zatem pozostaje niezdobyty.

Początek meczu miał wyrównany przebieg. Real Astromal chciał wykorzystać słabości przeciwnika, który posiadał tego dnia bardzo wąską ławkę. Goście przez długi czas w pierwszej połowie prowadzili, ale nie uzyskali więcej, niż jednego gola przewagi. Mniej więcej od 20 minuty, skuteczniej zaczęli grać gospodarze i odrobili straty z nawiązką. Do przerwy wynik brzmiał 13:12 na korzyść gdynian.

Po zmianie stron, zawody wyglądały już nieco inaczej. Miejscowi świetnie bronili dostępu do własnej bramki, a przy tym fenomenalnie dysponowany był ich bramkarz. W tej sytuacji, podopieczni Macieja Wieruckiego mieli spore problemy z wykańczaniem akcji. Jedynym zawodnikiem pchającym cały wózek był Marcin Giernas. Niestety, w pojedynkę, mało co mógł zdziałać. Choć był najskuteczniejszy na placu, to i tak zwycięstwo odniósł rywal w stosunku 27:20.

Bramki dla Realu Astromal Leszno zdobywali: Giernas 9, Przekwas i Szkudelski po 3 oraz Leder, Bartłomiejczyk, Łuczak, Nowak oraz Krystkowiak po 1. Najwięcej trafień dla Spójni zanotował Ćwikliński, 9.

Łukasz Kaczmarek


PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułByki w kadrze
Następny artykułTęgie lanie w Poznaniu