Byli w poważnych opałach



Ogromnych emocji dostarczyło starcie FC Kartuzy z GI Malepszy Futsal Leszno. Podopieczni Tomasza Trzandla zwycięstwo zapewnili sobie dopiero w końcówce tego pojedynku.

Zdecydowanym faworytem niedzielnego meczu byli leszczynianie. Biało-czerwoni grali jednak pod ogromną presją ponieważ, chcąc myśleć o awansie do Futsal Ekstraklasy, nie mogli pozwolić sobie na stratę punktów.

W mecz lepiej weszli gospodarze. W pierwszych minutach, to rywale tworzyli groźniejsze sytuacje. Na inauguracyjnego gola musieliśmy poczekać aż do 18. minuty tego spotkania. Bramkę do szatni utrafił Kacper Konopacki. Ten gol sprawił, że przyjezdni poczuli się nieco pewniej.

Po zmianie stron leszczynianie, chcąc dobić przeciwników rzucili się do ataku. Biało-czerwoni stworzyli kilka bardzo dogodnych sytuacji, lecz albo na wysokości zadania stawał miejscowy bramkarz, albo brakowało precyzji przy wykończeniu. W końcu nadeszła feralna 28 minuta i wyrównanie w wykonaniu kartuzian.

Podopieczni Tomasza Trznadla znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji. Rezultat na tablicy wyników nie chciał jednak ulec zmianie i szkoleniowiec gości zdecydował się postawić wszystko na jedną kartę. Ryzyko się opłaciło. Gra w przewadze przyniosła prowadzenie, a strzelcem gola na 1:2 był Adrian Niedźwiedzki. Reakcja miejscowych była natychmiastowa. Gospodarze zdecydowali się na ten sam ruch, ale szybko zostali skarceni. W ostatnich minutach przysłowiową “kropkę nad i” postawili: Hubert Olszak i Kacper Konopacki, ustalając wynik tego spotkania na 1:4.

Zwycięstwo GI Malepszy Futsal Leszno oznacza, że do Futsal Ekstraklasy pozostał już tylko jeden krok. Pod koniec kwietnia leszczynianie podejmą w hali Trapez Dragon Bojano. Jeśli zgarną komplet punktów, w Lesznie szykuje się wielka feta, a w przyszłym sezonie naszych futsalistów będziemy oglądać na parkietach najwyższej klasy rozgrywkowej.