Byki z przytupem zaczynają sezon



W inauguracyjnym meczu PGE Ekstraligi w Lesznie, Fogo Unia pokonała Betard Spartę Wrocław 50:40. Gospodarzy do pierwszego w tym sezonie zwycięstwa poprowadził Emil Sayfutdinov.

Kontuzja Jarosława Hampela sprawiła, iż wrocławianie mogli mieć nadzieje na sprawienie niespodzianki. Jeśli takowe mieli, to zostały one bardzo szybko rozwiane. Gospodarze pokazali, że nawet bez jednego ze swoich liderów są piekielnie mocni na domowym obiekcie.

Dwie pierwsze gonitwy niedzielnego spotkania to niczym dwa lewe sierpowe zadane przez Byki. Najpierw Bartosz Smektała wraz z Emilem Sayfutdinovem przywieźli za swoimi plecami Tai’a Woffindena. Chwilę potem, Smyk wraz z Dominikiem Kuberą wygrali podwójnie wyścig juniorski i było 10:2. W ogóle cała pierwsza, jak i druga seria toczyła się pod dyktando Mistrzów Polski. Byli szybcy zarówno na starcie, jak i w polu. Dowodem na to był szósty przejazd, kiedy to drugą trójkę przywiózł Piotr Pawlicki. Wydawało się, że za kapitanem Fogo Unii dojadą Spartanie. Nic bardziej mylnego. Na ostatnim łuku fenomenalną akcją popisał się Smektała, dzięki której na kresce minął Macieja Janowskiego. Zrobiło się 24:12, a po siódmej odsłonie, po kolejnym 5:1 nawet 29:13. Zapachniało wtedy pogromem.

Ósmy bieg okazał się przełomowy, bo właśnie wtedy klub ze stolicy Dolnego Śląska odniósł pierwszy triumf w stosunku 4:2. Mieliśmy 31:17 dla biało-niebieskich. Po dziesięciu wyścigach, przyjezdni mieli do odrobienia nie 14, a 18 punktów, ponieważ Brady Kurtz i Janusz Kołodziej ograli bezbarwnego Maxa Fricke. Przy stanie 39:21, role się odwróciły. Rywal wreszcie znalazł odpowiednie ustawienia do leszczyńskiego toru. Na gonitwę jedenastą, trener Dariusz Śledź posłał do boju Woffindena. Brytyjczyk wraz z Janowskim nie dali szans leszczynianom. Po 2-minutowej przerwie, ponownie przejechał linię mety jako pierwszy, ale z Maksymem Drabikiem uporał się Kurtz. Dzięki zdecydowanie skuteczniejszej jeździe Betard Sparta zmniejszyła dystans do 12 punktów.

Odrabianie strat rozpoczęła jednak zbyt późno, by myśleć o korzystnym dla siebie rezultacie. W trzynastym wyścigu zwycięstwo Fogo Unii zapewnił niezwykle błyskotliwy Sayfutdinov. Biegi nominowane nie przyniosły nieoczekiwanych rozstrzygnięć, choć trzeba przyznać, że w drugiej fazie zawodów przeciwnik prezentował się o wiele lepiej, dzięki czemu ich porażka 40:50 nie jest aż tak drastyczna.

Najlepszym zawodnikiem Fogo Unii był zdobywca 13 punktów z bonusem Sayfutdinov. Dobry mecz odjechał także Pawlicki, który zebrał 11 punktów. Po stronie Betard Sparty brylował Woffinden, inkasując 16 oczek w sześciu startach.

Fogo Unia Leszno: 50
9. Emil Sayfutdinov (2*,3,3,3,2) 13+1
10. Tymoteusz Picz () –
11. Brady Kurtz (1,2,3,2,0) 8
12. Janusz Kołodziej (3,1,2*,0,0) 6+1
13. Piotr Pawlicki (3,3,2,0,3) 11
14. Bartosz Smektała (3,2*,1,0,0) 6+1
15. Dominik Kubera (3,0,2*,0,1) 6+1

Betard Sparta Wrocław: 40
1. Tai Woffinden (1,3,3,3,3,3) 16
2. Jakub Jamróg (0) 0
3. Maciej Janowski (2,0,2,2*,2,1) 9+1
4. Vaclav Milik (W,2,1*,1*) 4+2
5. Max Fricke (1*,1,1,2,1*) 6+2
6. Maksym Drabik (D,2,0,1) 3
7. Przemysław Liszka (1,0) 1
8. Gleb Czugunow (W,1) 1

Bieg po biegu:
1. B. Smektała, E. Sayfutdinov, T. Woffinden, J. Jamróg 5:1 (5:1)
2. D. Kubera, B. Smektała, P. Liszka, M. Drabik (D) 5:1 (10:2)
3. J. Kołodziej, M. Janowski, B. Kurtz, V. Milik (W) 4:2 (14:4)
4. Pi. Pawlicki, M. Drabik, M. Fricke, D. Kubera 3:3 (17:7)
5. T. Woffinden, B. Kurtz, J. Kołodziej, G. Czugunow 3:3 (20:10)
6. Pi. Pawlicki, V. Milik, B. Smektała, M. Janowski 4:2 (24:12)
7. E. Sayfutdinov, D. Kubera, M. Fricke, M. Drabik 5:1 (29:13)
8. T. Woffinden, Pi. Pawlicki, G. Czugunow, D. Kubera 2:4 (31:17)
9. E. Sayfutdinov, M. Janowski, V. Milik, B. Smektała 3:3 (34:20)
10. B. Kurtz, J. Kołodziej, M. Fricke, P. Liszka 5:1 (39:21)
11. T. Woffinden, M. Janowski, D. Kubera, Pi. Pawlicki 1:5 (40:26)
12. T. Woffinden, B. Kurtz, M. Drabik, B. Smektała 2:4 (42:30)
13. E. Sayfutdinov, M. Fricke, V. Milik, J. Kołodziej 3:3 (45:33)
14. Pi. Pawlicki, M. Janowski, M. Fricke, J. Kołodziej 3:3 (48:36)
15. T. Woffinden, E. Sayfutdinov, M. Janowski, B. Kurtz 2:4 (50:40)

punktacja za www.sportowfakty.wp.pl