Byki kontra Gryfy



W nadchodzącą niedzielę o godzinie 18:00 na stadionie im. Alfreda Smoczyka, Unia Leszno podejmie beniaminka Enea Ekstraligi, Polonię Bydgoszcz. Obie drużyny mają chrapkę na awans do fazy play-off, dlatego spotkanie to powinno dostarczyć kibicom wiele niezapomnianych wrażeń.

Kolejne zmagania na stadionie im. Alfreda Smoczyka przesłonięte piłkarską, niesamowicie barwną, atmosferą Euro 2012. Najwierniejsi fani mimo tego, pojawią się na trybunach, by dopingować swoich ulubieńców. Polonia Bydgoszcz, przykładem Unibaksu Toruń, będzie chciała odebrać punkty Unii Leszno, osłabionej, ale walecznej. Potwierdzeniem siły Byków jest zeszłotygodniowy thriller, który nie znalazł rozstrzygnięcia. Czy tym razem któryś z zespołów przechyli szalę zwycięstwa na swoją korzyść?

Beniaminek do Leszna przyjedzie w najmocniejszym składzie, z wielkimi nadziejami na sprawienie niespodzianki. Przed tygodniem na bydgoskim owalu, Polonia, po zaciętym boju wygrała z potentatem do tytułu mistrzowskiego, Stalą Gorzów. Bohaterami zostaliRobert Kościecha i Tomasz Gapiński, którzy będą tworzyć jedną parę w starciu z Wicemistrzem Polski. Kapitalne, ostatnie zawody, mogą natchnąć ich do rewelacyjnej jazdy przy ulicy Strzeleckiej. Bezsprzecznym liderem gości jest Emil Sajfutdinow. Rosjanin, startujący w cyklu Grand Prix, zwyciężył tegoroczny Memoriał Alfreda Smoczyka i z pewnością tor będzie jego sprzymierzeńcem. Zawodnika numer jeden wspierać powinien inny z żużlowców Sbornej, Artem Łaguta. Po zmianie barw klubowych, młodszy z braci stał się dojrzalszy, nabrał ligowego cwaniactwa i notuje coraz bardziej udane występy. Tych nie brakuje Krzysztofowi Buczkowskiemu. Popularny Buczek, choć zmęczony podróżą z dalekiego Berwick, gdzie będzie starał się o awans do światowej elity, da z siebie wszystko i pomoże swojej ekipie w odniesieniu triumfu. Dużo zależy również od juniora, Szymona Woźniaka. Jego zadaniem będzie odbieranie punktów leszczyńskim młodzieżowcom. Pod numerem siódmym w zestawieniu Gryfów zobaczymy prawdopodobnie kogoś z dwójki Karol Jóźwik lub Mikołaj Curyło.

Po tak pechowym roku 2011, chyba nikt z działaczy i kibiców nie wierzył, że historia może się powtórzyć. Mowa tu oczywiście o kontuzji, jaka dotknęła tym razem Jarosława Hampela. Bez swojego lidera, Unia zaledwie albo aż zremisowała z toruńskimi Aniołami. O dwa punkty powinno być nieco łatwiej w konfrontacji z bydgoszczanami, chociaż i tych nie wolno lekceważyć. Do składu biało-niebieskich wraca Troy Batchelor, który ma szansę odkupić swoje winy, świetną postawą na leszczyńskimSmoku. W tym wypadku rener Roman Jankowski musi liczyć na skuteczną jazdę prowadzącego parę, Juricy Pavlica. Chorwat udowodnił, iż wszystkie problemy ma już za sobą, jest coraz bardziej błyskotliwy, a co najważniejsze, skuteczniejszy. W tym momencie niewyobrażalny byłby brak w siódemce Byków, Damiana Balińskiego. Solidną pracą doświadczony Bally wywalczył sobie stałą pozycję w drużynie. Pozostali czterej jeźdźcy to juniorzy, z czego największymi sukcesami mogą pochwalić sięPrzemysław i Piotr Pawliccy. W przeddzień zawodów bracia mogą spełnić swoje marzenia i zająć miejsce premiowane awansem do kolejnej rundy kwalifikacyjnej Grand Prix. Wszyscy wierzą, że Kamil Adamczewski i Tobiasz Musielak dobrze rozpoczną i zwyciężą w pierwszym biegu podwójnie. Wspaniałe wejście w mecz mogłoby natchnąć miejscowych do stworzenia genialnego spektaklu.

Osłabienie Unii nie zmienia faktu, iż jest ona faworytem niedzielnej batalii. Nieobliczalna Polonia chciałaby jednak pokrzyżować plany i napędzić stracha rywalom. Rozwinąć skrzydeł gościom nie dadzą leszczynianie, stąd emocje gwarantowane. Obydwa zespoły, mając przed sobą pojedynek rewanżowy, będą do końca biły się o zgarnięcie pełnej puli. 

Awizowane składy:

Polonia Bydgoszcz:
1. Emil Sajfutdinow
2. Artem Łaguta
3. Robert Kościecha
4. Tomasz Gapiński
5. Krzysztof Buczkowski
6. Szymon Woźniak

Unia Leszno:
9. Troy Batchelor
10. Kamil Adamczewski
11. Przemysław Pawlicki
12. Damian Baliński
13. Jurica Pavlic
14. Tobiasz Musielak

Łukasz Kaczmarek