Byk czy nie byk?



Niedawno informowaliśmy o braku porozumienia na linii Emil SajfutdinowFogo Unia Leszno. Dziś klub poinformował, że Rosjanin jednak złożył podpis pod aneksem do kontraktu.

Potwierdzam, że Emil Sayfutdinov podpisał aneks finansowy do obowiązującego dwuletniego kontraktu na warunkach proponowanych przez Klub. Podkreślam, że razem z Zarządem i Akcjonariuszami Klubu zależało nam, aby nie doszło do sytuacji, że Emil nie będzie mógł startować w polskiej lidze – powiedział na łamach oficjalnej strony klubu prezes Piotr Rusiecki.

Co istotne sternik klubu podkreślił jednocześnie, że wcale nie oznacza to, że Emil Sajfutdinow będzie w nadchodzącym sezonie jeździł w barwach Byków.  – Na ten moment, co wyraźnie zaznaczam Emil nie jest brany pod uwagę przy ustalaniu składu meczowego Unii Leszno. Ma ważny kontakt z Unią Leszno, a to czy będzie startował w naszych barwach to okaże się w przyszłości. W grę wchodzić może wypożyczenie lub inne warunki współpracy, ale ten temat będzie dotyczył dalszych rozmów. Na ten moment kończymy dywagacje na temat Emila i jego pozostania w drużynie.

Wydaje się, że taki ruch wskazuje na to, że leszczyńscy działacze dali sobie czas na odbudowanie budżetu klubowego. Jeśli to się uda, obie strony najprawdopodobniej powrócą do rozmów. Jeśli nie, w grę wchodzić będzie wypożyczenie do innego klubu. Przypomnijmy, iż drugim żużlowcem, który nie zdołał osiągnąć pełnego porozumienia jest Piotr Pawlicki. W tym przypadku zawodnik zdecydował się na tak zwany kontrakt warszawski.