Bugzel: Niewielu wierzyło



Dobiegły końca rozgrywki III ligi, w których występowała Polonia 1912. Leszczynianie, chociaż zwyciężyli w sobotę Unię Solec Kujawski, wciąż nie mogą być pewni utrzymania. Dobrej myśli o dalszy rozwój sytuacji jest Łukasz Bugzel.

Mecz z Solcem Kujawskim był dla Polonii niezwykle istotny, był wręcz meczem o życie. Wicelider, choć grał o przysłowiową pietruszkę, chciał za odnieść zwycięstwo na terenie rywala. – Przeciwnik był z górnej półki, jednak wiedzieliśmy, że tylko wygrana daje nam szanse na pozostanie w lidze. Solec Kujawski miał bezpieczną pozycję i nic nie musieli, my musieliśmy zdobyć 3 punkty. Spotkanie zaczęło się dla nas dobrze, jednak zabrakło koncentracji i na przerwę schodziliśmy na straconej pozycji. Konsekwentna gra do samego końca meczu pozwoliła nam na uzyskanie korzystnego wyniku – twierdzi Łukasz Bugzel.

Polonia pokazał wielkie serce do walki, trafiając dwa gole w samej końcówce spotkania. Zespół przystąpił do odrabiania strat w 89. minucie za sprawą Bugzela. Trafienie dające trzy punkty zanotował w ostatnich sekundach Łukasz Glapiak. – Z przebiegu drugiej połowy możemy być zadowoleni. Czuliśmy, że jesteśmy w stanie zdobyć bramkę i złapać kontakt z przeciwnikiem. Ten gol dłuższy czas wisiał w powietrzu. Cieszę się, że strzeliliśmy zwycięskiego gola w doliczonym czasie gry. Drużyna była bardzo zmotywowana i wierzyła do końca, że się uda, co było widać w końcówce spotkania, gdy atakowaliśmy – mówi defensor leszczyńskiej drużyny.

W ostatecznym rozrachunku, podopieczni Leszka Partyńskiego zajęli 12. miejsce w tabeli. Klub nie ma jednak pewności, co do dalszych losów. Utrzymanie w III lidze Poloniści zapewnią sobie dopiero kiedy licencję na grę w II lidze dostanie Warta Poznań a Sokół Kleczew przebrnie pomyślnie przez baraże o II ligę. – Niestety pozostaje nam czekanie jak rozwinie się sytuacja. Jesteśmy dobrej myśli – wierzy piłkarz. – Zagramy jeszcze w Pucharze Polski na czym możemy się skupić, a potem czeka nas odpoczynek – dodaje.

Takich komplikacji z pewnością nie byłoby, gdyby leszczynianie lepiej spisali się w starciach majowych. Na przestrzeni jednego miesiąca Polonia roztrowniła to, na co tak solidnie pracowała od początku rundy wiosennej. – Było kilka meczów, w których mogliśmy bez problemu wygrać, niestety zdarzały się błędy, które kosztowały nas utratę punktów. Kilka punktów więcej dałoby nam bezpieczny byt w lidze – przyznaje szczerze Bugzel. – Po serii pięciu porażek z rzędu, byliśmy w bardzo trudnej sytuacji. Niewielu wierzyło w nas, w to, że może być lepiej. Na szczęście obudziliśmy się w końcówce i udało się wygrać dwa mecze, co wciąż daje nam nadzieje na udział w III lidze – kończy popularny "Buła".

Rozmawiał: Łukasz Kaczmarek