Brady Kurtz: Jazda na tym obiekcie sprawia mi przyjemność



Jedną z rewelacji tegorocznych rozgrywek PGE Ekstraligi jest Brady Kurtz. Australijczyk jeżdżący w barwach Fogo Unii Leszno ponownie zanotował udany występ. W spotkaniu przeciwko Falubazowi Zielona Góra zdobył 8 punktów i cztery bonusy.

21-latek po raz pierwszy miał okazję do jazdy w parze z Piotrem Pawlickim. Jak czuł się u boku kapitana biało-niebieskich? – Czułem się świetnie. Piotr był bardzo szybki tego wieczoru. Jeśli ma się tak dysponowanego zawodnika u swego boku, to jedzie się zdecydowanie lżej – powiedział dodając, że cieszy się z kolejnego zwycięstwa zespołu.

Kurtz udowodnił, że niezależnie od sytuacji i numeru spod którego desygnowany jest do zawodów, potrafi wygrywać z czołowymi zawodnikami najlepszej żużlowej ligi świata. – Nie liczy się dla mnie, z których pól zaczynam zawody. Mecz jest tak skonstruowany, że jedziesz przynajmniej raz z każdego i powinieneś być na to przygotowany. Jazda na tym obiekcie sprawia mi przyjemność – stwierdził Kangur.

W porównaniu do poprzedniego spotkania na stadionie im. Alfreda Smoczyka, nawierzchnia była nieco inna. – Na torze utworzyło się sporo luźnego materiału. Przyczepność powodowała, że był równie szybki zarówno od wewnętrznej, jak i od zewnętrznej. To znacznie utrudniało wyprzedzanie, szczególnie na drugim łuku – przyznał na zakończenie.

rozmawiał: Bartłomiej Ruta