Bezapelacyjnie lepsi



Pierwsze zwycięstwo i dwa punkty meczowe wywalczyli w sobotę leszczyńscy piłkarze ręczni. Real Astromal rozbił na własnym boisku Śląsk Wrocław 35:24.

Nasza drużyna nie miała najmniejszych problemów z pokonaniem rywala, od początku do końca kontrolując przebieg wydarzeń na parkiecie hali Trzynastka.

Goście, wsparci juniorami, nie mieli za wiele do powiedzenia. Zawody już od pierwszego gwizdka toczyły się pod dyktando leszczynian, chcących za wszelką cenę zrehabilitować się za porażkę w Gdańsku. Po kilku minutach było 4:2. Później przewaga cały czas rosła, choć gry nie ułatwiali bardzo skrupulatni sędziowe, którzy za każdy kontakt z przeciwnikiem, odsyłali zawodników Realu Astromal na ławkę kar. Nie przeszkodziło to jednak miejscowym w strzelaniu goli. Po pierwszej połowie było 16:9 i zanosiło się na pogrom.

Druga część rozpoczęła się od fenomenalnych parad Jakuba Kruka, broniącego dwa rzuty karne. Dodało to jeszcze większego impulsu gospodarzom, bo momentalnie odskoczyli na czternaście bramek. Był to najlepszy okres w wykonaniu podopiecznych Macieja Wieruckiego. Prezentowali twardą obronę i skuteczne ataki, szczególnie ze środka, ale także z koła i ze skrzydeł. Dobrze ze swojej roli wywiązali się również zmiennicy, spisując się na miarę oczekiwań. Po 50 minutach, na tablicy widniał wynik 31:17. W samej końcówce, wkradło się jednak rozluźnienie i klub ze stolicy Dolnego Śląska, zmniejszył nieco rozmiary porażki.

Ostatecznie, nasz zespół nie dał szans wrocławianom, wygrywając przed własną publicznością 35:24. Dodajmy, iż po raz kolejny najskuteczniejszy na placu okazał się być Marcin Giernas.

Bramki dla Realu Astromal zdobywali: Giernas 9, Leder 6, Przekwas 5, Krystkowiak i Makowiejew po 4, Nowak i Łuczak po 2 oraz Meissner, Bartłomiejczyk i Pochopień po 1.

Łukasz Kaczmarek