Bez litości dla beniaminka



Kolejne zwycięstwo ma na swoim koncie GI Malepszy Futsal Leszno. Podopieczni Tomasza Trznadla wygrali na wyjeździe z Dreman Opole Komprachcice 4:2.

Leszczynianie mogli tego meczu się obawiać. Zagrożony spadkiem Dreman w ostatnich dniach zasilili zawodnicy zagraniczni. Pierwsze minuty były dość wyrównane. Z czasem do głosu dochodzili miejscowi, którzy coraz częściej zagrażali bramce strzeżonej przez Michała Długosza. Leszczyński golkiper został zmuszony do naprawdę intensywnej pracy między słupkami. Ponadto rywal bronił dość wysoko i bardzo skutecznie eliminował ofensywne poczynania biało-czerwonych. Wreszcie nadeszła 13. minuta i fenomenalne wznowienie Sebastiana Wojciechowskiego z autu, który zagrał wprost pod nogi zamykającego długi słupek Kacpra Konopackiego i mieliśmy prowadzenie przyjezdnych. Tuż przed przerwą pięknym przechwytem i jeszcze piękniejszym technicznym lobem popisał się Piotr Pietruszko, ustalając wynik tej części do przerwy na 0:2.

Początek drugiej połowy wyglądał dokładnie tak samo, jak pierwsze minuty tego meczu. To gospodarze przeważali, bardzo często stwarzając zagrożenie pod bramką Michała Długosza. W 23. minucie precyzyjnie uderzył Vadym Ivanov, który wreszcie zdołał pokonać leszczyńskiego bramkarza. Miejscowi dwoili się i troili, aby wyrównać, ale usta gospodarzom zamknął Piotr Pietruszko, który jeszcze dwukrotnie umieszczał futsalówkę w siatce. Najpierw w 29. a potem w 33. minucie. Przy stanie 1:4 już tylko cud mógł uratować Dreman. Ostateczne wynik na 2:4 ustalił Alexandru Grigorescu, ale dla gospodarzy było to już tylko i wyłącznie trafienie honorowe.