Beniaminek tym razem poskromiony



Kolejne zwycięstwo mają na swoim koncie nasi futsaliści. W niedzielę GI Malepszy Futsal Leszno po bardzo interesującym spotkaniu pokonał we własnej hali Fit-Morning Gredar Futsal Brzeg 4:3.

Pierwsze dziesięć minut w sposób zdecydowany należało do miejscowych. Leszczynianie tworzyli mnóstwo sytuacji, ale brakowało skuteczności. Najbliżej szczęścia był Hubert Olszak, po którego uderzeniu futsalówka zatrzymała się na poprzeczce bramki strzeżonej przez Jakuba Budycha. W drugiej części pierwszej połowy do głosu doszli goście, którzy kilkukrotnie zagrozili leszczyńskiej bramce. W 15. minucie bardzo bliski gola był Jakub Molicki, ale piłka tym razem trafiła w słupek. Nie udało się z gry, ale udało się ze stałego fragmentu gry. W 17. minucie z rzutu rożnego dokładnie pod nogi Mateusza Lisowskiego asystował Adrian Niedźwiedzki i mieliśmy 1:0. Z prowadzenia gospodarze nie cieszyli się zbyt długo. Chwilę później kompletnie zaspała leszczyńska defensywa, a do wyrównania doprowadził Michał Grochowski.

Miejscowi po raz drugi w tym meczu prowadzili od 28. minuty. Pięknym golem popisał się Mateusz Lisowski, który jeszcze wczoraj świętował narodziny córki. W 34. minucie goście faulowali po raz szósty, a przedłużony rzut karny wykorzystał Piotr Pietruszko. Chwilę później biało-czerwoni znowu dostali prezent w postaci przedłużonego rzutu karnego. Mogli zamknąć ten mecz, ale tym razem lepszy od Piotra Pietruszko okazał się Jakub Budych. Stan 3:1 sprawił, że goście wszystko musieli postawić na jedną kartę. Zdjęli bramkarza, a gra w przewadze rezultat przyniosła niemal natychmiast. Na wysokości zadania stanął Wilson Tavares, który trafił dwukrotnie. Drugi gol padł w 39. minucie i wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów. Futsal bywa jednak przewrotny. Na 30 sekund przed końcem, piłkę w siatce rywali umieścił Piotr Pietruszko, który ustalił wynik spotkania na 4:3 dla GI Malepszy Futsal Leszno.

GI Malepszy Futsal Leszno – Fit-Morning Gredar Futsal Brzeg w obiektywie