Będzie trzeci mecz



Pompax Tęcza Leszno tym razem musiała uznać wyższość Dijo Maximus GOKiS Kąty Wrocławskie. W drugim meczu fazy play-off gospodynie zwyciężyły 84:73.

Z pewnością nie tak pierwszą kwartę wyobrażały sobie leszczynianki. Rozpoczęło się fatalnie, a po stronie tęczowych punktowała jedynie Wiktora Raczyńska, która dwukrotnie trafiła za trzy punkty. Po pierwszej ćwiartce wynik brzmiał 20:6 dla gospodyń. W kolejnej odsłonie podopiecznie Krzysztofa Zajca zagrały dużo lepiej. Nasza ekipa w drugiej kwarcie okazała się nieznacznie lepsza i wydawało się, że leszczynianki wreszcie złapały odpowiedni rytm. Wynik do przerwy brzmiał 41:29, ale mogliśmy z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Niestety trzecia kwarta znowu nie ułożyła się po myśli przyjezdnych. Nasze Panie często próbowały akcji trzypunktowych, ale szwankowała skuteczność. W obronie było niewiele lepiej i Maximus powiększył swoją przewagę o kolejne pięć oczek. Nadzieje leszczynianek odżyły w ostatniej odsłonie. Na około trzy minuty przed końcem, po efektownych trójkach w wykonaniu Igi Walentowskiej i Wiktorii Raczyńskiej na tablicy wyników mieliśmy rezultat 74:41. W tym momencie o czas poprosiła trenerka miejscowych, a tuż po nim gospodynie zagrały rozważniej i nie pozwoliły sobie już wydrzeć zwycięstwa. Ostatecznie Dijo Maximus GOKiS Kąty Wrocławskie po ciekawym meczu pokonał Pompax Tęczę Leszno 84:73. O tym, kto awansuje do kolejnej rundy zdecyduje zatem ostatni mecz, który zostanie rozegrany w hali Trapez.

Punkty dla leszczyńskiego zespołu zdobywały: Walentowska – 18, Hołtyn – 17, Raczyńska – 13, Skrzypczak – 9, Pietrzak i Targosz – po 7 i Brambor – 2.