Batchelor: Pojechałem dobrze



Zaskoczeniem nie mogła być dla nikogo tak wspaniała jazda Jarosława Hampela we wczorajszym spotkaniu Unii Leszno z Caelum Stalą Gorzów. Nie powinna również dziwić bardzo dobra postawa Troya Batchelora, który wywalczył na, nieco innym niż zwykle, torze dwanaście punktów i bonus w siedmiu startach.
Australijczyk jeżdżący w barwach Unii był we wczorajszym spotkaniu drugą siłą drużyny, skutecznie walcząc na trasie z najlepszymi zawodnikami gości. – Zaprezentowałem się dobrze. Wystartowałem w siedmiu wyścigach, co było niezwykle wyczerpujące, ale i bardzo potrzebne reszcie drużyny. Myślę, że po prostu mieliśmy zły dzień. Tor był przygotowany bardzo dobrze, dlatego nie ma dla nas żadnego usprawiedliwienia. Zespół z Gorzowa okazał się lepszy i wygrał zasłużenie. Czekamy na kolejne zawody ligowe – powiedział tuż po meczu Batchelor.

Takie porażki jak ta z Gorzowem mogą podłamać, ale i też dać pozytywnego kopa całemu zespołowi. Kangur podkreślił, iż nie ma jednak wpływu na postawę pozostałych zawodników. – Oczywiście jesteśmy rozczarowani, bo nie udało nam się wygrać. To jednak nie moja wina. Zrobiłem to, co do mnie należało. We wszystkich siedmiu biegach starałem się o jak najlepszą zdobycz punktową – dodał 24-latek urodzony w Brisbane.

Łukasz Kaczmarek