Baliński: Szkoda kibiców



PGE Marma Rzeszów, zrezygnowała ze startów na leszczyńskim torze, czym wprawiła w niezadowolenie fanów Fogo Unii Leszno. Gospodarze przejechali piętnaście wyścigów i wygrali spotkanie X kolejki, 75:0.

Jednym z zawodników, który brał udział w tak zwanej "sztuce dla sztuki" był Damian Baliński. Podobnie jak pozostała część drużyny leszczyńskiej, nie mógł zrozumieć decyzji gości. – Tor był przygotowany bardzo dobrze. Bez problemu ścigaliśmy się na nim, o czym świadczy nowy rekord ustanowiony przez Przemka Pawlickiego. Nie mieliśmy wpływu na padający deszcz. Szkoda, że rzeszowska drużyna nie podjęła walki, ponieważ ucierpieli na tym kibice. Mam nadzieję, że podobne sytuacje nigdy więcej nie będą mieć miejsca – mówił na konferencji pomeczowej.

Fani biało-niebieskich wciąż drżą o dyspozycję popularnego Baliny. Sam zainteresowany przyznaje, że chciałby, by wreszcie wszystko wróciło do normy. – Cały czas pracuję, by wrócić do optymalnej dyspozycji. Czuję, że motocykle są coraz szybsze. Lepsze wyniki w szwedzkiej Elitserien, dają mi nadzieję, że przełożą się one również na owocne rezultaty w lidze polskiej – dodał 35-latek.

Łukasz Kaczmarek