Zwycięzców się nie sądzi



Piąte zwycięstwo w sezonie odnieśli nasi piłkarze. W sobotę Stainer Polonia Leszno wygrała u siebie z KS Opatówek 2:0. Wynik może wskazywać, że była to jednostronna potyczka, ale wcale tak nie było.

Spotkanie rozpoczęło się w wymorzony sposób dla gospodarzy. Już w 3 minucie, po podaniu z prawego sektora boiska Karola Smoły do siatki z kilku metrów trafił Wojciech Bzdęga. Ten sam zawodnik podwyższył prowadzenie w 27 minucie, w niemalże identycznych okolicznościach, z wyjątkiem asystenta, ponieważ w tej roli wystąpił tym razem Artur Krawczyk. Od tego momentu inicjatywę przejęli goście. Jeszcze przed przerwą mogli złapać kontakt, ale zabrakło im szczęścia. W 38 minucie piłka po strzale z dystansu Miłosza Matuszewskiego zatrzymała się na słupku. Chwilę potem, po dobrze wykonanym rzucie rożnym, minimalnie chybił Maciej Rojewski. Był to sygnał ostrzegawczy dla naszego zespołu.

Otwarcie drugiej połowy mogło należeć do przyjezdnych. W 51 minucie, faulu w polu karnym dopuścił się Tomasz Wiśniewski. Jedenastkę zmarnował jednak Mateusz Stefaniak. Kolejne fragmenty nie przyniosły zmian, chociaż zarówno jedna, jak i druga drużyna miała sytuacje na zmianę rezultatu. Co ciekawe, przewagę miał rywal, ale to podopieczni Jędrzeja Kędziory stworzyli większe zagrożenie. Dwóch doskonałych okazji na tzw. zamknięcie meczu miał Artur Krawczyk, ale był nieskuteczny. Ostatecznie, Stainer Polonia, po słabej grze, pokonała KS Opatówek 2:0.

W następną sobotę leszczynianie udadzą się do Międzychodu na starcie z tamtejszą Wartą. Początek zaplanowano na godzinę 15:00.