Zawód i rozczarowanie



Do sporej niespodzianki doszło w 4 kolejce I ligi piłkarzy ręcznych. Real Astromal Leszno przegrał w Trzynastce z beniaminkiem Borem Oborniki Śląskie 28:29.

Już początek spotkania pokazał, że łatwo nie będzie. Goście grali z naszym zespołem jak równy z równym. Po 9 minutach notowaliśmy wynik 6:6. Chwilę potem, po kilku składnych akcjach, rywal wyszedł nawet na prowadzenie 10:7. Miejscowi ruszyli do odrabiania strat. Niezwykle skuteczny był Marcin Jaśkowski. Po jego golu w 20 minucie, leszczynianie objęli przodownictwo 12:11. Na przerwę obie drużyny schodziły jednak przy remisie po 15.

Drugą połowę zdecydowanie lepiej rozpoczęli przyjezdni. Podopieczni Macieja Wieruckiego gubili się w ataku pozycyjnym i tracili “łatwe” bramki. W efekcie w 34 minucie mieliśmy 19:15 dla Boru i znowu trzeba było gonić. Gonitwa była drogą przez mękę. Trudno było złapać kontakt z grającym niezwykle efektywnie przeciwnikiem. Dopiero w 42 minucie Michał Przekwas wyrównał stan rywalizacji do 21:21. Przez nieco ponad kwadrans obie ekipy toczyły zacięty bój o zwycięstwo. W 56 minucie na 28:27 trafił Jaśkowski. Real Astromal miał wszystko w swoich rękach. Niestety, w kluczowych momentach popełnił więcej błędów i po dobrym meczu w Wieluniu, niespodziewanie uległ we własnej hali Obornikom Śląskim 28:29.

Bramki dla Realu Astromal zdobywali: Jaśkowski 11, Przekwas 7, Frieske 4, Łuczak 2 oraz Nowak, Raczkowiak, Buda i Kuliński po 1.