Wielka chwila dla leszczyńskiego futsalu!



To co jeszcze jakiś czas temu wydawało się nierealne, stało się faktem! W inauguracyjnym meczu, po kapitalnej walce GI Malepszy Futsal Leszno pokonał faworyzowany Clearex Chorzów 2:1.

Początek spotkania był niezwykle wyrównany, a zapowiadana przez niektórych różnica klas obydwu zespołów była zupełnie niewidoczna. Ze strony gości straszył przede wszystkim Roman Vakhula, na którym kończyła się zdecydowana większość akcji ofensywnych rywali. W 7 minucie gospodarze mieli mnóstwo szczęścia, bo piłka po uderzeniu chorzowian zatrzymała się na poprzeczce. Chwilę później doskonałą okazję miał Adrian Niedźwiedzki, który chybił z czystej pozycji. Wreszcie nadeszła szczęśliwa 13 minuta, w której kapitalną, indywidualną akcją popisał się Hubert Olszak. Leszczynianin postanowił skończyć ją sam i postąpił słusznie, otwierając wynik tego meczu. Do wyrównania doszło w 17 minucie, a bramka dla Clearexu padła po stałym fragmencie gry, a dokładniej po idealnie wykonanym rzucie rożnym. Tuż przed przerwą miejscowi mogli odzyskać prowadzenie. Dwójkową akcję przeprowadzili Sebastian Wojciechowski i Piotr Pietruszko, ale tym razem szczęśliwego zakończenia nie było.

Po zmianie stron zarysowała się przewaga chorzowian, którzy stworzyli kilka ciekawych sytuacji. Przyjezdni tą najlepszą mieli w 26 minucie, ale piękną paradą popisał się Michał Długosz. Dopiero w końcówce na parkiecie pojawił się Jan Martin i mógł zaliczyć przysłowiowe wejście smoka. Znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale swojej szansy nie wykorzystał. W tym momencie obydwa zespoły miały na swoim koncie po pięć fauli i zrobiło się bardzo nerwowo. Bohaterem meczu został Hubert Olszak, który w 37 minucie wprawił miejscową publiczność w euforię, bo na tablicy wyników pojawił się rezultat 2:1. Goście natychmiast zdjęli bramkarza i trwał zmasowany atak leszczyńskiej bramki. Losów meczu odwrócić im się już nie udało i sensacja stała się faktem. GI Malepszy Futsal Leszno w swoim debiucie pokonał zespół, który przed sezonem głośno zapowiadał walkę o tytuł.

Clearex nie błysnął, a imponował przede ligowym wyrachowaniem. Jako przykład można podać fakt, iż po zagraniu ręką, które widzieli wszyscy, ale nie arbitrzy spotkania, zawodnik gości położył się na parkiecie, sugerując, że piłka uderzyła go w głowę. Takiego doświadczenia i ekstraklasowego obycia nieco brakuje jeszcze gospodarzom. Leszczynianom nie brakuje natomiast ambicji, która w sobotę poniosła ich do zwycięstwa.

Najbliższy mecz biało-czerwoni rozegrają już w niedzielę. Wybiorą się do Katowic na mecz z miejscowym AZS UŚ, który w pierwszym spotkaniu przekonująco pokonał na wyjeździe Red Dragons Pniewy 6:3.

Wyniki pozostałych sobotnich spotkań:
Red Dragons Pniewy – AZS UŚ Katowice 6:3
GSF Gliwice – Futsal – KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice 0:0
MOKS Słoneczny Stok Białystok – Gatta Active Futsal Team Zduńska Wola 0:2