Tomasz Trznadel: W tym przypadku się pomyliłem



Emocje po wielkim sezonie GI Malepszy Futsal Leszno już opadły. Przyszedł czas na podsumowania i plany na kolejny sezon. Sezon w krajowej elicie, bo leszczynianie zagrają w Futsal Ekstraklasie.

We wtorek leszczyński klub zorganizował konferencję prasową. Uczestniczył w niej między innymi Tomasz Trznadel. Szkoleniowiec rozpoczął od podziękowań dla zarządu, chwaląc działania prezesów: Pawła Mrozkowiaka i Lesława Nowaka. – W aspekcie wyników sportowych bardzo ważny jest cały szereg działań organizacyjnych. To bardzo koreluje ze sobą. To było naprawdę na wysokim poziomie i muszę za to bardzo podziękować – mówił Tomasz Trznadel.

Przed sezonem celem zespołu była pierwsza trójka. Trener zdradził, że został on zweryfikowany już po kilku spotkaniach. – Po drugim wygranym meczu wszedłem do szatni i powiedziałem chłopakom, że stawiamy wysoko poprzeczkę. Naszym celem jest awans i żeby nikt się nie cofnął i nikt nie myślał, że będzie inaczej. Przed sezonem mieliśmy troszeczkę bardziej umiarkowane założenia.

Tomasz Trznadel zaimponował również znajomością kilku istotnych liczb. – Mieliśmy najlepszą ofensywę. Strzeliliśmy 120 bramek. Straciliśmy ich najmniej w lidze, co świadczy o tym, że najlepiej broniliśmy. Jak na warunki pierwszoligowe byliśmy bardzo dobrze przygotowani fizycznie. Świadczy o tym 48 bramek strzelonych w pierwszej połowie, natomiast w drugiej do bramki rywala trafialiśmy 72 razy – informował.

Leszczynianie wygrali 19 z 22 ligowych pojedynków. Wynik imponujący, choć nie zabrakło  poważnych wpadek z niżej notowanymi ekipami. – Drużyny przyjeżdżające do Leszna stawiały tak zwany autobus w bramce. Ciężko się przez to przebić. Zawsze lepiej gra się mecze otwarte – zdradził szkoleniowiec. – Tak jak mogę sobie wybaczyć mecz z Heliosem Białystok, tak ten z Malwee Łódź zapamiętam chyba do końca życia, bo to był mecz kuriozalny, ale i takie się zdarzają – dodał.

Niezwykle istotne okazały się pojedynki wyjazdowe w Lubawie i Kartuzach. Leszczynianie uzyskali dzięki temu nie tylko punkty, ale przede wszystkim psychologiczną przewagę. – W tych meczach wykazaliśmy się dużą odpornością i dobrym przygotowaniem mentalnym. Nie było łatwo, bo z Lubawą dwa razy przegrywaliśmy i musieliśmy gonić wynik – wspominał Trznadel. – W tych najważniejszych meczach klub stanął na wysokości zadania. Jechaliśmy na te spotkania dzień wcześniej, co dało nam ogromny komfort przygotowań. To też mogło zadecydować, bo jak się okazuje każdy punkty był ważny – podkreślał.

W czasie sezonu Tomasz Trznadel podkreślał, iż o awansie nie zdecyduje bezpośrednie starcie z Lubawą, a punkty stracone z innymi ekipami. Okazało się jednak inaczej. – Nam się zdarzyły dwa potknięcia, Lubawie jedno, jednak to my wygraliśmy ligę. W tym przypadku się pomyliłem i dobrze, że zdecydował mecz bezpośredni. Chciałbym podziękować Lubawie, bo nasza bezpośrednia rywalizacja nadała lidze kolorytu. Życzę im awansu w barażach, bo oni na to zasługują – zakończył Tomasz Trznadel.

GI Malepszy Futsal Leszno w Futsal Ekstraklasie rywalizował będzie z takimi markami jak: Rekord Bielsko-Biała, Piast Gliwice, czy Clearex Chorzów. Celem leszczyńskiej drużyny będzie utrzymanie. Tym bardziej, że raczej nie możemy spodziewać się kadrowej rewolucji. Działacze nie chcieli na razie rozmawiać o potencjalnych transferach. Ich celem jest zatrzymanie dotychczasowych zawodników. Nie padła również oficjalna informacja o przedłużeniu kontraktu z trenerem, jednak sama obecność Tomasza Trznadla na wtorkowej konferencji prasowej zdaje się potwierdzać jego przyszłość.