To nie był ich dzień



Zaskakująco wysokiej porażki na własnym obiekcie doznali w sobotę piłkarze Stainer Polonii Leszno. Podopieczni Jędrzeja Kędziory przegrali ze swoją imienniczką z Kępna aż 0:7.

Po dwóch kolejnych zwycięstwach leszczyńscy piłkarze do starcia z Polonią Kępno przystąpili w bardzo dobrych nastrojach i z nadzieją, że ich dorobek punktowy znowu wzbogaci się o trzy punkty.

Sobotni mecz dla biało-czerwonych rozpoczął się bardzo źle. Wynik otworzył już w 8 minucie Karol Latusek. Siedem minut później goście otrzymali prezent w postaci rzutu karnego. Na wysokości zadania stanął jednak Jakub Krzyżostaniak, który nie pozwolił rywalom na podwyższenie prowadzenia. Przyjezdni jeszcze w pierwszej połowie dostali kolejną okazję do strzału z jedenastu metrów i tym razem ją wykorzystali. Wynik brzmiał 0:2, ale była szansa na bramkę kontaktową. Tuż przed przerwą piłkę w siatce umieścił Karol Smoła, lecz gol padł ze spalonego.

Po zmianie stron trwał wielki niefart Stainer Polonii. W 56 minucie miejscowy bramkarz otrzymał drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną, a kępnianie znowu strzelali karnego i mieliśmy już 0:3. Przez ponad trzydzieści minut gospodarze grali w dziesiątkę, a rywale skrzętnie to wykorzystali, strzelając kolejne cztery gole. Ostatecznie, Stainer Polonia Leszno przegrała ze swoją imienniczką aż 0:7 i o tym spotkaniu trzeba jak najszybciej zapomnieć.

Agencja reklamowa Leszno