Szymon Milczyński: Byliśmy skupieni i nastawieni na walkę

SONY DSC


Jak burza w tegorocznych rozgrywkach I ligi idą nasi koszykarze. W sobotę, Jamalex Polonia 1912 odniosła już piętnaste zwycięstwo w sezonie. Spora w tym zasługa Szymona Milczyńskiego.

Leszczynianie potwierdzili swoją wyższość nad Notecią i udanie weszli w nowy rok. – Po przerwie, każdy wrócił z naładowanymi bateriami. Zależało nam na tym, aby dobrze rozpocząć rundę rewanżową. Byliśmy skupieni i nastawieni na twardą walkę – skomentował Milczyński.

Spotkanie w niczym nie przypominało tego, które odbyło się na inaugurację w Inowrocławiu. Goście zaprezentowali się dużo lepiej, ale nie byli w stanie pokrzyżować planów biało-czerwonym. – Wzmocnienia na pewno dały plus temu zespołowi. Trudno mi stwierdzić z czego wynika fakt, że nie był to tak łatwy mecz, jak na terenie rywala – skwitował.

Jedną z wiodących postaci w szeregach gospodarzy był właśnie Milczyński. Środkowy przebywał na parkiecie niecałe 19 minut i zdobył łącznie 12 punktów. – Zawsze cieszę się z otrzymanych minut gry. Staram się wtedy pomóc drużynie i wykorzystać je jak najlepiej – wyznał były gracz Astrorii Bydgoszcz.

Choć do końca sezonu pozostało jeszcze mnóstwo gier, wielu kibiców wierzy, że ekipa utrzyma znakomitą formę i powalczy o awans do PLK. – Takie zapowiedzi na pewno działają motywująco. Należy jednak skupić się na grze, iść piorunem przed siebie i poprawić zeszłoroczny wynik – uważa 25-latek.

W najbliższą sobotę, podopieczni Łukasza Grudniewskiego zmierzą się na wyjeździe z Siarką Tarnobrzeg. W pierwszym starciu nasz team triumfował 97:61. – Zapowiada się niezłe widowisko, ponieważ potrafią zaskoczyć. Każdy mecz na wyjeździe ma to do siebie, że przeciwnik może postawić wysoko poprzeczkę. Zachęcam wszystkich do śledzenia wyniku i trzymania za nas kciuków – zakończył zawodnik.

Agencja reklamowa Leszno