Status quo trwa



Najstarsze, najbardziej elektryzujące derby regionu po raz drugi w tym sezonie zakończyły się remisem. Stainer Polonia Leszno zremisowała w Kościanie z tamtejszą Obrą 1912 1:1.

Już przed meczem nasz zespół znajdował się w trudnej sytuacji. Poloniści do Kościana wybrali się bez swoich dwóch najskuteczniejszych strzelców, czyli Artura Krawczyka i Kacpra Robaczyńskiego. W obronie brakowało Fryderyka Kokota, który nadal odczuwa skutki meczu z Otrovią Ostrów Wielkopolski.

Osłabieni leszczynianie w jeszcze trudniejszej sytuacji znaleźli się już po pięciu minutach gry. Za sprawą Tomasza Marcinkowskiego gospodarze objęli prowadzenie 1:0. Po pół godzinie gry wynik się nie zmienił. Goście nadal prowadzili 1:0. Zmienił się za to skład zespołu z Leszna. Po starciu z golkiperem miejscowych Jakubem Dorynkiem zdolny do dalszej gry nie był Karol Smoła, którego zastąpił Konrad Juskowiak. Niespełna 20-letni zawodnik okazał się bohaterem przyjezdnych. Tuż przed przerwą wykorzystał podanie Jakuba Reraka doprowadzając w ten sposób do wyrównania.

W drugiej połowie twarda, ostra gra nie przyniosła kolejnych bramek. Posypały się za to kartki. Drugą żółtą kartkę obejrzał Łukasz Glapiak, który w tym czasie był już na ławce rezerwowych. Brak rozstrzygnięcia w meczu w Kościanie oznacza, że w rywalizacji Obry z Stainer Polonią w tym sezonie nadal panuje status quo. Zmieni się to jednak już w najbliższą środę. Obie ekipy spotkają się tym razem w Lesznie przy okazji półfinału Pucharu Polski na szczeblu OZPN Leszno.

Obra 1912 Kościan 1:1 Stainer Polonia Leszno
19′ Tomasz Marcinkowski 1:0
45′ Konrad Juskowiak 1:1