Sezon zaczyna się od początku



12 zwycięstw, 1 remis i 1 porażka – z takim bilansem rundę zasadniczą PGE Ekstraligi zakończyli żużlowcy Fogo Unia Leszno. O swoich sukcesach muszą jednak jak najszybciej zapomnieć, bo w niedzielę nie będzie to miało kompletnie żadnego znaczenia.

Podopieczni Piotra Barona wykonali zadanie i pewnie zwyciężyli w zasadniczej części sezonu. W batalii o finał zmierzą się z ForBet Włókniarzem Częstochowa. Pierwsza część tego pojedynku już w najbliższą niedzielę pod Jasną Górą.

Biało-zieloni miejsce w pierwszej czwórce zapewnili sobie dopiero w końcówce sezonu zasadniczego. Z całą pewnością liczą, że znajdą się w wielkim finale, lecz takie rozwiązanie zdecydowanie uznalibyśmy za sensację sezonu.

Przypomnijmy, iż Fogo Unia Leszno w bieżącej kampanii dwukrotnie bardzo pewnie pokonywała Włókniarz. Na stadionie imienia Alfreda Smoczyka leszczyńscy żużlowcy wygrali 57:33, natomiast na wyjeździe rozmiary porażki Lwów były jeszcze większe. Z tamtego meczu zapamiętaliśmy przede wszystkim kapitalną szarżę pod płotem w wykonaniu Emila Sayfutinova. Tamtejszy owal przypadł zresztą do gustu również pozostałym Bykom, dlatego liczymy na udany powrót pod Jasną Górę.

Ten kto niepokoił się porażką Fogo Unii Leszno w Gorzowie, z pewnością rozwiał swoje wątpliwości po meczu we Wrocławiu. Nasi żużlowcy rozgromili kontrkandydata do złota w pięknym stylu, potwierdzając w ten sposób, że nadal pozostają murowanym faworytem do trzeciego z rzędu mistrzostwa. Wydaje się, że Włókniarze są na fali wznoszącej, ale czy to wystarczy na szarżujące byki? O tym przekonamy się w najbliższą niedzielę. Mecz na SGP Arena Częstochowa zaplanowano na godzinę 16:00.

Awizowane składy:

Fogo Unia Leszno:
1. Emil Sajfutdinow
2. Brady Kurtz
3. Jarosław Hampel
4. Janusz Kołodziej
5. Piotr Pawlicki
6. Dominik Kubera
7. Bartosz Smektała

ForBet Włókniarz Częstochowa:
9. Leon Madsen
10. Paweł Przedpełski
11. Fredrik Lindgren
12. Adrian Miedziński
13. Matej Zagar
14. Michał Gruchalski
15. Jakub Miśkowiak