Postraszyli lidera



Liderujący na pierwszoligowym froncie Czarni Słupsk musieli się sporo napracować, aby pokonać w sobotę Timeout Polonię Leszno. Ostatecznie gospodarze pokonali ekipę Radosława Hyżego 90:84, ale nasi koszykarze pozostawili po sobie bardzo dobre wrażenie.

Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando miejscowych. Inauguracyjną kwartę niezwykle skuteczni w ofensywie słupczanie rozstrzygnęli na własną korzyść, wygrywając 26:18. W kolejnej odsłonie, w leszczyńskich szeregach coś drgnęło. Stratę udało się trochę zniwelować i przez moment wydawało się, że biało-czerwoni będą w stanie pokusić się o niespodziankę. Do szatni obydwa zespoły zeszły jednak przy stanie 48:33.

Dużo lepiej w wykonaniu leszczynian wyglądała druga połowa. Świetnie spisywali się przede wszystkim Kamil Chanas i Stanferd Sanny. To głównie za ich sprawą udało się dotrzymywać kroku liderowi rozgrywek. Goście napsuli krwi miejscowym, ale do sensacji nie doszło. Timeout Polonia wygrała, co prawdą zarówno trzecią, jak i czwartą kwartę, ale na Czarnych to było za mało. Słupczanie wygrali ostatecznie 90:84 i pozostali jedyną drużyną, która na własnym parkiecie nie zaznała jeszcze goryczy porażki.

Punkty dla leszczyńskiego zespołu zdobywali: Chanas – 22, Sanny – 16, Pabian – 14, Milczyński – 10, Sirijatowicz – 9, Krawczyk – 6, Trubacz – 4 i Pruefer – 3.