Porywające derby



Kapitalne widowisko, choć zakończone porażką naszego zespołu, miało miejsce w Poznaniu. Po pełnym emocji meczu, Timeout Polonia Leszno przegrała z Biofarm Basket 101:104.

Pierwsza kwarta była w wykonaniu podopiecznych Radosława Hyżego słaba pod względem efektywności. Poloniści mieli zwichrowane celowniki w odróżnieniu od rywali, którzy wykorzystywali niemal każdą wypracowaną sytuację. Nie do zatrzymania był Marcin Flieger, który nie tylko celnie rzucał, ale i asystował. Po 10 minutach klub ze stolicy Wielkopolski wysoko prowadził 31:17. Optymizmem powiało w drugiej partii. Była ona zdecydowanie bardziej wyrównana. Nasz zespół, głównie za sprawą Filipa Dylewicza, nie stracił dystansu i do przerwy notowaliśmy 58:43 dla gospodarzy.

Po zmianie stron oglądaliśmy odmienioną drużynę. Biało-czerwoni wreszcie poprawili skuteczność, a do tego umiejętnie wybijali z rytmu poznaniaków. W sumie w tej odsłonie aż ośmiokrotnie trafiali do kosza za trzy punkty, co zaowocowało odrobieniem strat. W 25 minucie Robert Skibniewski akcją 3+1 doprowadził do remisu po 63. Po 30 minutach przyjezdni mieli na koncie o dwa punkty więcej od miejscowych. W czwartej ćwiartce przodownictwo przechodziło z rąk do rąk. Ostatnie 180 sekund lepiej rozegrał Biofarm Basket. Przy rezultacie 100:94 leszczynianie walczyli jeszcze o odwrócenie losów spotkania, lecz na takowe było za późno i ostatecznie, Biofarm Basket, po arcyciekawym boju, zwyciężył Timeout Polonię 104:101.

Wyniki poszczególnych kwart: 31:17, 27:26, 20:37, 26:21

Punkty dla Timeout Polonii zdobywali: Dylewicz 23, Chanas 21, Trubacz 13, Skibniewski i Milczyński po 10, Pabian 8, Sirijatowicz 7, Sanny 6 oraz Krawczyk 3. Najwięcej punktów dla Biofarm Basket zdobył Flieger, 38.