Pogoń lepsza od Timeout Polonii



Dwunastą porażkę w sezonie poniosła Timeout Polonia Leszno. Nasza drużyna przegrała na wyjeździe z Pogonią Prudnik 84:87.

Podopiecznym Radosława Hyżego wyraźnie nie leżą w tegorocznych rozgrywkach mecze wyjazdowe. Chociaż walczyli do samego końca, to znowu musieli uznać wyższość rywala.

Początkowo to przyjezdni mieli więcej powodów do zadowolenia. Po niespełna 2 minutach prowadzili 7:2. Do remisu miejscowi dobili w 6 minucie. Było wtedy 19:19. Od tego momentu przeciwnik przejął inicjatywę. Po trafieniu byłego zawodnika Timeout Polonii, Marca Oscara Sanny’ego, mieli 8 punktów przewagi. W samej końcówce pierwszej kwarty, dzięki udanym akcjom Radosława Trubacza i Nikodema Sirijatowicza, biało-czerwoni zmniejszyli dystans do 3 oczek. Po 10 minutach było 29:26. W drugiej ćwiartce nasz zespół bardzo szybko odzyskał przodownictwo. Po trójce Trubacza mieliśmy 31:29. Aż do przerwy wynik był na przysłowiowy styk. Ani jednym, ani drugim nie udało się uciec na tyle, by poczuć komfort. Do przerwy było 46:43 dla prudniczan.

Po zmianie stron goście mieli problem ze skutecznością. Jeśli punktowali to najczęściej po rzutach osobistych. I w tym elemencie nie brylowali, bo połowy z nich nie wykorzystali. Pogoń wyczuła swoją szansę i odskoczyła. W 30 minucie meczu wynik brzmiał 64:55. Słaba partia nie zniechęciła leszczynian do odrabiania strat. W 35 minucie po trafieniu trzypunktowym Huberta Pabiana dystans jaki dzielił obie ekipy wynosił 1 punkt. Później jednak to gospodarze wiedli prym i wydawało się, że ze spokojem dowiozą wygraną. Tak się nie stało, bo roztrwonili pokaźną zaliczkę. Na 17 sekund przed końcową syreną przy stanie 87:84, Timeout Polonia przejęła piłkę i mogła doprowadzić do dogrywki. Pogoń na to nie pozwoliła i ostatecznie zwyciężyła we własnej hali.

Wyniki poszczególnych kwart: 29:26, 17:17, 18:12, 23:29

Punkty dla Timeout Polonii zdobywali: Milczyński 18, Pabian 16, Chanas 15, Sanny 13, Trubacz 9, Krawczyk 7 oraz Sączewski i Sirijatowicz po 3.