Piotr Łuczak: W decydujących momentach popełniliśmy więcej błędów



Otwarcie tegorocznych rozgrywek do udanych nie może zaliczyć Real Astromal Leszno. Nasza drużyna przegrała dwa mecze i zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli.

W ten weekend leszczynianie przegrali w derbowej potyczce z Grunwaldem Poznań 19:20. – Porażki zawsze bolą, zwłaszcza te poniesione w końcówce. Niestety, nie weszliśmy dobrze w sezon. Rozegraliśmy dwa wyrównane spotkania, ale zabrakło szczęścia, bo punkty dopisali na swoje konto rywale, a nie my – komentuje Piotr Łuczak.

Goście rozpoczęli mecz od mocnego uderzenia. Po kilku minutach prowadzili już 6:1. Podopieczni Macieja Wieruckiego podnieśli się i w 53 minucie wyszli nawet na dwubramkowe prowadzenie, którego nie utrzymali. – Początek nie należał do najlepszych. Mimo to, szybko odrobiliśmy straty i wszystko zaczęło się od nowa. Wiadomo, że w meczu na styku nawet najmniejsze błędy się mszczą, a w decydujących momentach popełniliśmy ich więcej. Szkoda, bo zostawiliśmy na parkiecie kawał zdrowia i serca – tłumaczy rozgrywający.

Jednym z problemów Realu Astromal są kontuzje kilku zawodników. Możliwe, że niebawem na parkiet wrócą Alan Raczkowiak i Mariusz Rogoziński. – Wierzę, że chłopaki szybko wrócą do składu i wspomogą nas w ważnych meczach – mówi niespełna 30-latek odnosząc się do kolejnego trudnego starcia, które czeka zespół w tę sobotę w Wieluniu. – To co było, to już historia i zostawiamy to za sobą. z MKS chcemy zwyciężyć. Nie będzie to łatwe zadanie, ale wierzę, że wrócimy do Leszna z pierwszymi punktami – zakończył P. Łuczak.