Piotr Baron: Wynik nie oddaje tego, co działo się na torze



Miesięczna przerwa od PGE Ekstraligi nie wybiła z rytmu żużlowców Fogo Unii. W 11 kolejce Byki pokonały Speed Car Motorem Lublin 51:39. O kilka słów komentarza poprosiliśmy managera naszej drużyny, Piotra Barona.

Pomimo wcześniejszych zapowiedzi, beniaminek nawiązał walkę z liderem tabeli. W żadnym wypadku nie można pokusić się o stwierdzenie, że była to łatwa przeprawa. – Odkąd pamiętam w Ekstralidze spacerków nigdy nie było. Wynik nie do końca oddaje to, co działo się na torze. To był dla nas trudny mecz. Goście pojechali świetnie, a do tego dokonywali trafnych ruchów taktycznych. Tym bardziej cieszy to, że przechyliliśmy szalę zwycięstwa na swoją korzyść – powiedział tuż po ostatnim biegu P. Baron.

W miniony wtorek i środę na stadionie im. Alfreda Smoczyka miały miejsce rundy półfinałowe Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów. Okazję do treningu na domowym owalu, leszczynianie mieli dopiero w czwartek. Czy miało to wpływ na postawę niektórych zawodników? – Nie przeszkodziło to nam w przygotowaniu. Brady Kurtz, Dominik Kubera i Jarosław Hampel mieli okazję do ścigania w szwedzkiej Elitserien. Pozostali kręcili kółka w Lesznie w przeddzień tego spotkania – uważa szkoleniowiec.

Mimo to, słabo w piątkowym starciu z Koziołkami wypadł świeżo upieczony Indywidualny Mistrz Polski, Janusz Kołodziej, który zebrał zaledwie 2 oczka z bonusem. Czy to efekt przymiarek do najważniejszej części sezonu? – Testów z naszej strony nie było. Niektóre silniki wróciły po remoncie. Próbowaliśmy po prostu innych ustawień – wyznał P. Baron. – Janek miał problemy z miską zaworową. Motocykl nie miał mocy, stąd taki, a nie inny rezultat przy jego nazwisku – dodał.

Świetny występ zanotował z kolei uskrzydlony triumfem w Speedway of Nations Emil Sayfutdinov, zdobywając płatny komplet punktów. Rosjanin w tak wybornej dyspozycji to skarb dla każdej ekipy. – Tak, to prawda. Ponownie pojechał rewelacyjnie. Życzę jemu i sobie, aby dalej radził sobie tak, jak do tej pory – skwitował.

Triumf nad Koziołkami to kolejny dobry prognostyk przed zbliżającą się fazą play-off. – Tak, to naprawdę obiecujące. Dzięki tej wygranej z pewnością podejdziemy podbudowani do kolejnego meczu w Gorzowie. Cały zespół powoli zaczyna odpalać, co daje powody do zadowolenia – zakończył P. Baron.