Pierwszy mecz, pierwsza porażka



W meczu otwierającym sezon 2019/2020 I ligi piłki ręcznej, Real Astromal Leszno przegrał na wyjeździe z Siódemką Miedzią Legnica 25:30.

Nasza drużyna udała się na Dolny Śląsk w sporym osłabieniu. Kontuzje wykluczyły z gry kilku kluczowych zawodników. Mimo to, spotkanie rozpoczęło się dla gości obiecująco. Grali bardzo dobrze w defensywie i skutecznie w ataku, co dało prowadzenie. W 12 minucie po trafieniu Norberta Budy było 8:4 i wszystko zmierzało w dobrym kierunku. W kolejnej fazie legniczanie przebudzili się i szybko doprowadzili do wyrównania. Do końca pierwszej połowy zespoły toczyły zacięty bój bramka za bramkę. Po 30 minutach na tablicy widniał remis 14:14.

Po zmianie stron zarysowała się lekka przewaga miejscowych. Mimo to, przyjezdni nie zamierzali odpuścić i utrzymywali kontakt. W 45 minucie wynik brzmiał 20:19. Później rywal znowu odskoczył, ale nie na długo. Od stanu 25:22 leszczynianie zaczęli rzucać seryjnie do siatki, co sprawiło, że na 5 minut przed końcem było po 25. Kluczowym momentem dla losów potyczki był następny gol z kontry dla Siódemki Miedzi, zdaniem wielu dość kontrowersyjny. Po tym ciosie, Real Astromal nie zdołał się podnieść i finalnie przegrał 25:30.

Początek, jak zwykle zresztą, był w naszym wykonaniu dobry. W drugiej połowie przeciwnik nam odjechał, ale mimo to walczyliśmy i zdołaliśmy odrobić straty. Niestety, przy remisie padła, w naszej opinii niesłuszna bramka dla Legnicy, co zupełnie ustawiło mecz. To boli, bo chłopaki zostali zdrowie na parkiecie, a po takiej porażce trudno jest się pozbierać – skomentował na gorąco po meczu poirytowany trener Maciej Wierucki.

Bramki dla Realu Astromal zdobywali: Marcin Jaśkowski 10, Norbert Buda 5, Michał Przekwas i Hubert Szkudelski po 3 oraz Piotr Łuczak i Jakub Wierucki po 2.