Piąta wiktoria z rzędu



Po dwóch wygranych w lidze i pucharze, kolejne zwycięstwo odnieśli nasi piłkarze. W sobotnie popołudnie na boisku na Zaborowie, Stainer Polonia Leszno pokonała Wartę Międzychód 4:1

Mecz mógł rozpocząć się znakomicie dla gospodarzy, jednak w 9 minucie stuprocentową okazję zmarnował Michał Płocharczyk. Chwilę potem szczęście było blisko, ale Artur Krawczyk trafił tylko w słupek. W odpowiedzi groźną sytuację stworzyła Warta. Napastnik gości został jednak zatrzymany przez Jakuba Krzyżostaniaka. Gdy wydawało się, że obie drużyny zejdą do szatni przy remisie, bramkę po idealnej centrze z rzutu rożnego Damiana Nowaka zdobył Kacper Robaczyński i do przerwy mieliśmy 1:0.

Tuż po niej, mogło być 2:0. Słupek po rzucie wolnym obił Fryderyk Kokot. To co nie udało się Kokotowi, udało się Krawczykowi. Kapitan w 55 minucie wykończył ładną akcję całego zespołu. W 62 minucie rywal złapał kontakt po wątpliwym rzucie karnym. Jedenastkę pewnie wykonał Gerard Pińczuk. Po tym golu, goście nabrali wiatru w żagle i zbudowali przewagę. Mogli nawet doprowadzić do wyrównania. Piłka jednak po niesygnalizowanym uderzeniu z dystansu Michała Zachciała odbiła się od poprzeczki. Mimo ich usilnych prób lepsza w tym spotkaniu okazali się leszczynianie, co potwierdzili jeszcze w samej końcówce. W 86 minucie po raz drugi na listę strzelców wpisał się Robaczyński, a w doliczonym czasie gry wprowadzony z ławki Łukasz Glapiak. Ostatecznie, Stainer Polonia wygrała z Wartą Międzychód 4:1.

Agencja reklamowa Leszno