Pewna wygrana Jamalex Polonii



Cienia wątpliwości nie pozostawili nasi koszykarze przedostatniemu zespołowi ligi. W zaległym spotkaniu, Jamalex Polonia 1912 Leszno pokonała u siebie AZS AGH Kraków 94:55.

Gospodarze weszli w mecz zdecydowanie. Po niespełna 4 minutach prowadzili 9:2, a chwilę później po dwójce Kamila Chanasa nawet 15:5. Z czasem, przyjezdni weszli na właściwe obroty i zmniejszyli nieco dystans. Po pierwszej kwarcie notowaliśmy 21:14. Drugą ćwiartkę leszczynianie rozpoczęli jeszcze mocniej. Świetnie dzielili się piłką i grali twardo w defensywie. Przyniosło to efekt w postaci wysokiej przewagi, która w 18 minucie, po rzutach wolnych wykorzystanych przez Szymona Milczyńskiego wynosiła już 16 punktów. W końcówce, biało-czerwoni udanie zakończyli kilka akcji z rzędu i do przerwy było 48:29, co stawiało naszą ekipę w bardzo komfortowej sytuacji przed drugą połową.

Po zmianie stron, podopieczni Łukasza Grudniewskiego nie zatrzymywali się i kontynuowali skuteczną grę. Krakowianie nie byli w stanie powstrzymać rozpędzonych miejscowych. Po 30 minutach mieliśmy 75:44 i w Trapezie zapachniało setką. W ostatniej partii szansę otrzymali zmiennicy. Ci byli równie dobrze dysponowani, co liderzy. Ozdobą tej części był przepiękny wsad Mateusza Stawiaka. Choć Poloniści nie dobili do trzycyfrówki, to wynik ostateczny wynik 94:55 robi wrażenie.

Triumf pozwolił Jamalex Polonii wskoczyć na czwarte miejsce w tabeli. To jednak nie koniec walki o play-off. W najbliższą sobotę leszczynianie zmierzą się na własnym boisku z Górnikiem Trans.eu Wałbrzych. Zwycięstwo w tym meczu może okazać się kluczowe w kontekście awansu do czołowej ósemki.

Wyniki poszczególnych kwart: 21:14, 27:15, 27:15, 19:11

Punkty dla Jamalex Polonii 1912 zdobywali: Kamil Chanas 21, Szymon Milczyński i Adam Kaczmarzyk po 12, Stanferd Sanny i Adrian Mroczek-Truskowski po 11, Mateusz Stawiak 8, Marc-Oscar Sanny, Jakub Motylewski, Radosław Trubacz i Tomasz Ochońko po 4 oraz Adrian Nawrocki 3.