Paweł Mrozkowiak: Trener świetnie reagował

SONY DSC


Niezwykle ważne zwycięstwo w kontekście awansu do Futsal Ekstraklasy odniósł w sobotę GI Malepszy Futsal Leszno. Ekipa, której prezesem jest Paweł Mrozkowiak pokonała na wyjeździe Constract Lubawę 5:3.

Dla leszczynian jest to drugi sezon w 1. Polskiej Lidze Futsalu. Tegoroczne rozgrywki przebiegają zdecydowanie pod dyktando ekip z Leszna i Lubawy. W pierwszym starciu tych drużyn padł remis. Spotkanie na terenie rywala miało zatem kluczowe znaczenie w kontekście pierwszego miejsca w lidze. Do soboty gospodarze byli niepokonani we własnej hali. – Ten fakt świadczy o tym, jak wielkiej rzeczy dokonaliśmy – mówi prezes Paweł Mrozkowiak. – Dodatkowo źle weszliśmy w to spotkanie i zespół musiał wrócić do gry. Tutaj duża zasługa trenera Tomasza Trznadla, który świetnie reagował na wydarzenia na boisku – dodaje sternik leszczyńskiego klubu.

Biało-czerwoni do Lubawy wyruszyli dzień wcześniej, aby do meczu przystąpić w pełni sił. Problemów przed spotkaniem jednak nie brakowało. – Z gorączką grał Adrian Niedźwiedzki, a z chorobą zmagali się także Piotr Pietruszko i Kamil Kruszyński – zdradza prezes GI Malepszy Futsal Leszno. Goście nie pierwszy raz w tym sezonie zmuszeni zostali do odrabiania strat. Constact rozpoczął bowiem od prowadzenia 2:0. – Początek meczu w wykonaniu gospodarzy był imponujący. Przy ogłuszającym dopingu kibiców grali naprawdę świetny futsal. Z pewnością mogliśmy być zadowoleni, że straciliśmy w tej fazie zawodów tylko dwie bramki – zauważa Mrozkowiak. Z czasem do głosu doszli jednak przyjezdni, a druga połowa była w wykonaniu leszczynian wręcz fenomenalna.

Dzięki zwycięstwu nad Constractem GI Malepszy Futsal Leszno objął fotel samodzielnego lidera. Mało tego, leszczynianie mają teraz komfort jednej porażki. To niezwykle istotne, bo do końca rozgrywek pozostało jeszcze sześć kolejek. – Już w najbliższą niedzielę wyjeżdżamy do Lęborka. Do zespołu, który jest obecnie na trzecim miejscu w tabeli, notując znakomitą serię zwycięstw od kilku kolejek. W tej ostatniej rozbili w Białymstoku Heliosa 8:2 – mówi Paweł Mrozkowiak. Przypomnijmy, iż całkiem niedawno podopieczni Tomasza Trznadla odnieśli pierwszą i jedyną porażkę w lidze właśnie z Heliosem. Ewentualne zwycięstwo w Lęborku sprawi zatem, że leszczynianom będzie już bardzo trudno odebrać z rąk bilet z napisem “Futsal Ekstraklasa”.