Paweł Mrozkowiak: Każdy mecz będzie meczem o życie



Awansem do Futsal Ekstraklasy uczcili pięciolecie istnienia klubu działacze, sztab i zawodnicy GI Malepszy Futsal Leszno. W tym tygodniu prezes Paweł Mrozkowiak pokrótce podsumował sezon i ocenił szansę swojego zespołu w nadchodzących rozgrywkach.

Przed sezonem 2018/2019 działacze postawili na zmianę trenera i znaczną przebudowę składu. Jak się okazało wszystkie wybory, okazały się trafione. – Po tym niedosycie w ubiegłym roku, celem było przede wszystkim to, żeby grać o pierwszą trójkę. Powiem szczerze, nie do końca się spodziewaliśmy, że to tak świetnie zafunkcjonuje – zdradził na początek Paweł Mrozkowiak.

O bezpośredni awans do ostatniej kolejki walczyły GI Malepszy Futsal Leszno i Constract Lubawa. – Walka trwała do końca i dwa zespoły nadawały ton tej rywalizacji. Widzimy dzisiaj, jak ciężko jest w barażu i różnie się to może potoczyć, dlatego jesteśmy zadowoleni, że zwyciężyliśmy w tych rozgrywkach – podkreślał sternik klubu. Constract Lubawa został zmuszony do gry w barażach. W pierwszej potyczce z Gwiazdą Ruda Śląska padł wynik 2:2. Sprawa awansu jest zatem otwarta, a w rewanżu szykuje się nie lada widowisko.

Leszczyński klub potrzebował zaledwie pięciu lat, aby znaleźć się w elicie. Teraz przed nimi kolejne wyzwania. – Musimy się dobrze przygotować. Przed nami kwestie zarówno budżetu, jak i rozmowy z zawodnikami, która lada moment zaczniemy – mówił prezes, który na ten moment nie chciał podejmować tematów personalnych.

Paweł Mrozkowiak tonuje nastroje i podkreśla, że pierwszy sezon w Futsal Ekstraklasie będzie dla klubu niezwykle istotny. – Naszym celem będzie utrzymanie i to będzie niezwykle trudne zadanie. Musimy sobie zdać sprawę, że wkraczamy do elity – mówił. – Jaką siłę prezentuje na przykład Rekord Bielsko-Biała mieliśmy okazję się przekonać w tym sezonie – przypominając porażkę w meczu, który miał miejsce w ramach Pucharu Polski. 

– Bardzo wzmacniać będą się Clearex Chorzów i Piast Gliwice. Te trzy zespoły będą absolutną czołówką – uważa. – To kluby, które mają zupełnie inne budżety i inne możliwości. Nie czarujmy się, nasz budżet będzie pewnie jednym z najmniejszych w Futsal Ekstraklasie – zdradził Paweł Mrozkowiak. – Będziemy starali się to nadrabiać ambicją i wolą walki – dodał. Te słowa oznaczają, że nie możemy spodziewać się drastycznych zmian w składzie. Nie oznacza to jednak, że sternicy klubu nie myślą o wzmocnieniach. Rozmowy mają zacząć się lada moment, a pierwsze nazwiska powinniśmy poznać w nadchodzącym tygodniu.

Sytuacja, jaka miała miejsce w ubiegłym sezonie sprawiła, że każdy kolejny mecz leszczynianie rozgrywali pod sporą presją. Takie doświadczenia mogą okazać się niezwykle cenne w przyszłości, choć na grad zwycięstw z pewnością nie powinniśmy już liczyć. – Taki sezon, jak poprzedni się nie powtórzy, choć w sporcie wszystko jest możliwe. Każdy mecz, od samego początku będzie meczem o życie. Możemy zapewnić, że będziemy walczyć o pierwszej minuty i już dziś zapraszamy od września do hali Trapez – zakończył prezes GI Malepszy Futsal Leszno.