O punkty zagrają we Włoszakowicach



We Włoszakowicach swój ostatni mecz domowy w tym sezonie rozegrają leszczyńscy piłkarze ręczni. Real Astromal zmierzy się z ASPR Zawadzkie.

Do zmiany otoczenia naszą drużynę zmusiły trwające właśnie egzaminy. Hala Trzynastka będzie zarezerwowana dla uczniów. Nie jest to jednak problem, ponieważ na obiekcie oddalonym o około 20 kilometrów od Leszna Real Astromal czuje się dobrze, co pokazał chociażby w tegorocznym, wygranym sparingu z Nielbą Wągrowiec. Ponadto odbywają tam treningi, co ma pozwolić w lepszym przygotowaniu.

Większy ból głowy sztab ma z plagą kontuzji, jaka dopadła zespół w końcowej, a zarazem najważniejszej fazie rozgrywek. W spotkaniu przeciwko Zawadzkiem leszczynianie będą musieli radzić sobie w osłabieniu, co można uznać za chleb powszedni, ponieważ od kilku kolejek w składzie brakuje kilku kluczowych zawodników. Nie inaczej będzie w najbliższą sobotę. Mimo to, trener Maciej Wierucki zapowiada walkę o zwycięstwo. – Chcemy wyjść na parkiet i wygrać – mówi wprost.

Faktycznie, w takim meczu, aż żal byłoby nie wygrać. Naprzeciwko bijących się o jak najwyższy stopień podium leszczynian, stanie ekipa z dołu tabeli. ASPR Zawadzkie ma w swoim dorobku ledwie 14 punktów, zajmuje przedostatnie miejsce i już na pewno pożegna się z I ligą. Niska pozycja nie przekreśla szans rywala, który ma coś do udowodnienia. W pierwszej rundzie, klub z województwa opolskiego przegrał na własnym parkiecie 22:30. Czy w rewanżu dojdzie do niespodzianki i goście zgarną pełną pulę? Czy jednak to Real Astromal przełamie się po dwóch porażkach i wreszcie zwycięży?

Wszystkiego dowiemy się wkrótce. Początek zawodów w hali we Włoszakowicach zaplanowano na godzinę 18:00. Wszystkich kibiców serdecznie zapraszamy na ostatki szczypiorniaka w naszym regionie.