Nikodem Sirijatowicz: Nie patrzę w przyszłość



Rośnie forma Timeout Polonii. Od przyjścia nowego trenera, nasz zespół zwyciężył dwa z trzech meczów. Ostatnio pokonał u siebie Księżak. Co o rywalizacji z łowiczanami i początku sezonu mówi Nikodem Sirijatowicz?

Pierwsze dwie kwarty należały do przyjezdnych. Po zmianie stron inicjatywę przejęli leszczynianie i w pełni zasłużenie zgarnęli pełną pulę. – Wiedzieliśmy, że nie będzie to przysłowiowy spacer. Rywal ma swoich szeregach dobrych zawodników na każdej pozycji. Staraliśmy się wyeliminować ich mocne strony i pokazać co potrafimy najlepiej. Załapaliśmy lepszy rytm dopiero po przerwie. Trener powiedział nam na co zwrócić uwagę i w drugiej połowie przyniosło to oczekiwany skutek w postaci końcowego wyniku – skomentował N. Sirijatowicz.

Śmiało można stwierdzić, że szkoleniowiec Radosław Hyży tchnął nowego ducha w polonistów, bo nieudanych starcie rozgrywek. – Mieliśmy trudny początek sezonu. Przegraliśmy dwa spotkania, po czym nastąpiła zmiana trenera. Zaowocowało to stabilniejszą formą, szczególnie w ataku. Myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku i z meczu na mecz nasza gra coraz bardziej cieszy całą drużynę kibiców – wyznał rozgrywający.

Sirijatowicz to czwarty zawodnik po Stanfredzie Sanny’m, Kamilu Chanasie i Szymonie Milczyńskim, który dobił do 1000 punktów zdobytych w biało-czerwonych barwach. – Cieszę się, że udało się przekroczyć tę granicę. Kilka lat w barwach Polonii, które mile wspominam, przyczyniły się do takiej nagrody. Jestem szczęśliwy, że mogę dokładać kawałek siebie w budowie klubu. Cała otoczka, ludzie, fani, miasto sprawia, że jest tutaj świetny koszykarski klimat. Z tego miejsca bardzo dziękuję i obiecuję, że jeszcze kilka punktów dorzucę do tego dorobku – powiedział uradowany.

Pomimo falstartu, Timeout Polonia jest wymieniana w gronie murowanych kandydatów do ósemki. Co o tym sądzi 25-latek? – Mam nadzieję, że pokażemy jeszcze sporo dobrego basketu. Sam osobiście nie patrzę w przyszłość. Staram się solidnie przygotowywać na treningach i wywiązywać się ze swojej roli w meczach. Chcemy wygrywać, a co będzie później, czas pokaże – stwierdził.

Następnym przystankiem naszej ekipy na drodze do play-off będzie Energa Kotwica Kołobrzeg. – Jedziemy tam bić się o każdy centymetr boiska. Chcemy zwyciężyć i wrócić do Leszna z kompletem punktów – zakończył pełen nadziei popularny Niko.