Niespodzianka była blisko

SONY DSC


Zwroty akcji, popisowa trójka Kaczmarzyka spod własnego kosza, dobra forma Chanasa i kapitalne akcje pod Sannego złożyły się na wspaniałe widowisko, które stworzyli w niedzielę koszykarze Jamalex Polonii 1912 Leszno i GKS Tychy. Gospodarze wygrali 90:83.

Leszczynianie do starcia z tyszanami przystąpili bez Jakuba Kobela. Na parkiecie zabrakło także Macieja Rostalskiego. Na szczęście do gry powrócił lider, w postaci Kamila Chanasa.

Lepiej w niedzielne starcie weszli przyjezdni, którzy szybko osiągnęli kilkupunktową przewagę. Nieco ożywenia pod koszem rywali wniosło wejście Przemysława Wrony, który w krótkim odstępie czasowym zainkasował 4 punkty. Biało-czerwoni po raz pierwszy w tym meczu na prowadzenie wyszli po kapitalnej trójce Stanferda Sannego, na niespełna 5 minut przed końcem tej kwarty. Wynik na 26:23, po indywidualnej akcji ustalił świetny tego dnia reprezentant GKS, Damian Szymczak. Niezwykle zacięty przebieg miała druga ćwiartka. Goście walczyli, jak równy z równym. Świetną formą rzutową błysnął Norbert Kulon, którego trójka pozwoliła gościom odzyskać prowadzenie w meczu. To nie trwało jednak długo, a ciężar gry po stronie miejscowych wziął na siebie doświadczony Kamil Chanas. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się przy stanie 48:46 dla gospodarzy. Sytuacja nie była jednak łatwa, bo miejscowi stracili Nikodema Sirijatowicza, który nie był w stanie samodzielnie opuścić parkietu.

Druga połowa rozpoczęła się od pokazu umiejętności Norberta Kulona, który aż trzykrotnie w przeciągu kilkudziesięciu sekund trafiał za trzy punkty. W pewnym momencie przyjezdni mieli nawet 7 oczek zaliczki, lecz w końcówce trzeciej kwarty do głosu znowu doszli miejscowi, doprowadzając do remisu po 67. W ostatniej odsłonie świetnie spisywał się niezwykle dynamiczny Stanferd Sanny, który bacznie przyczynił się do sukcesu leszczynian. GKS nie znalazł sposobu, aby przełamać miejscowych i ostatecznie Jamalex Polonia 1912 Leszno wygrała w hali Trapez po raz trzynasty w tym sezonie. Tym razem w stosunku 90:83.

Punkty dla leszczyńskiego zespołu zdobywali: Sanny – 23, Chanas – 22, Milczyński – 17, Kaczmarzyk – 15, Wrona – 6, Sirijatowicz – 5 i Trubacz – 2.

strony internetowe leszno