Nie znaleźli sposobu na lidera



Pierwszej porażki na własnym parkiecie w tym sezonie doznali koszykarze. Jamalex Polonia 1912 Leszno przegrała z FutureNet Śląsk Wrocław 88:102.

To było prawdziwe meczycho. Kibice w hali Trapez obejrzeli spektakl na miarę hitu kolejki. Do pełni szczęścia zabrakło jednego – zwycięstwa biało-czerwonych.

Kwarta otwarcia była w wykonaniu gospodarzy rewelacyjna, głównie za sprawą Kamila Chanasa, który urządził sobie prawdziwy festiwal strzelecki. W 6 minucie, po dwójce naszego lidera, będącego wręcz nie do zatrzymania, wynik brzmiał 21:7. W następnej fazie pierwszej odsłony, goście przebudzili się i zmniejszyli dystans, lecz po 10 minutach przegrywali 22:28. W drugiej ćwiartce przeciwnik jeszcze bardziej przyspieszył i szybko doprowadził do wyrównania po 28. Trener Radosław Hyży miał piekielnie mocną ławkę i mógł pozwolić sobie na częste rotowanie składem. W 19 minucie, po trafieniu za dwa  Aleksandra Dziewy, wrocławianie prowadzili 52:45. W samej końcówce pierwszej połowy, dwa rzuty wolne wykorzystał Radosław Trubacz i do przerwy mieliśmy 52:47 dla FutureNet Śląska.

Trzecia partia rozpoczęła się od punktów Chanasa i Trubacza. Notowaliśmy wtedy remis 52:52. Później drużyny poszły na wymianę ciosów, przez co mecz cały czas był na przysłowiowym “styku”. Na parkiecie oglądaliśmy wiele wspaniałych akcji w ofensywie. W sumie w tej części padło aż osiem trójek. Prowadzenie wciąż było jednak po stronie przyjezdnych. Po 30 minutach było 78:74. Decydującą dla losów spotkania okazała się czwarta kwarta. W niej siedemnastokrotny Mistrz Polski zagrał bardzo uważnie w obronie i świetnie w ataku. Jeszcze w 32 minucie, leszczynianie mogli mieć nadzieje na triumf. Za trzy rzucił Marc-Oscar Sanny i było 79:82. Im bliżej końca, tym rywal nabierał większej pewności i grał jak natchniony. Oprócz brylującego na parkiecie Dziewy, kapitalnie prezentowali się Norbert Kulon, Krzysztof Jakóbczyk oraz Jakub Musiał. Po rzucie tego ostatniego, klub ze stolicy Dolnego Śląska dobił do setki. Ostatecznie, FutureNet Śląsk wygrał z Jamalex Polonią 102:88 i umocnił się na pozycji lidera.

Punkty dla Jamalex Polonii 1912 zdobywali: Kamil Chanas 30, Marc-Oscar Sanny 13, Radosław Trubacz i Adam Kaczmarzyk po 10, Jakub Motylewski 9, Mateusz Stawiak 7, Stanferd Sanny 4, Wojciech Majchrzak 3 oraz Szymon Milczyński 2. Najwięcej punktów dla FutureNet Śląska zdobył Aleksander Dziewa, 18.