Michał Bartnicki: Długo nie miałem do czynienia z halą



Swoją pierwszą bramkę dla GI Malepszy Futsal Leszno strzelił w niedzielę Michał Bartnicki. Nowy nabytek zagrał dopiero drugie spotkanie w biało-czerwonej koszulce, bo wcześniej zmuszony był leczyć poważną kontuzję.

Bartnicki swojego debiutanckiego gola utrafił w 15 minucie spotkania, podwyższając przy tym na 3:0. To była bramka niezwykłej urody, dlatego śmiało może być kandydatem do gola kolejki 1. Polskiej Ligi Futsalu. – Udało się dzisiaj strzelić bramkę. Dziękuję trenerowi, że wystawił mnie od początku spotkania. Wróciłem po ciężkiej kontuzji i długo nie miałem do czynienia z halą. W ubiegłym tygodniu wszedłem dopiero w rytm meczowy. Dostałem 10 minut, żeby się sprawdzić. Dzisiaj się udało, ale miałem też sporo sytuacji strzeleckich – mówił po meczu Michał Bartnicki.

Ofensywne usposobienie Bartnickiego zdecydowanie zwiększyło jakość gry leszczyńskiego zespołu w ataku. To może być niezwykle kluczowy argument przed najważniejszymi meczami sezonu. Zawodnik podkreśla jednak, że jeszcze nie jest w optymalnej formie. – Czuje się dobrze. W tej czwórce mam chłopaków, z którymi grałem już w Głogowie, więc dobrze się rozumiemy i wiemy jak się poruszać. Z mojej strony stu procent jeszcze nie ma i troszeczkę mi brakuje – zauważył.

Agencja reklamowa Leszno