Maciej Wierucki: Nastroje są bardzo dobre



Za niespełna tydzień kolejny sezon w I lidze rozpoczną szczypiorniści Realu Astromalu. O kilka słów przed inauguracją poprosiliśmy trenera Macieja Wieruckiego.

Za leszczynianami pracowity okres przygotowawczy. Jaka atmosfera panuje w drużynie? – Wydaje mi się, że nastroje są bardzo dobre. Nowi zawodnicy świetnie się wkomponowali.
Zresztą nigdy nie było z tym problemu, dlatego też z optymizmem patrzę w przyszłość – mówi M. Wierucki.

Praktycznie w każdym z meczów kontrolnych dochodziło do wielu rotacji składem. – Takie było założenie, żeby sprawdzić wszystkich zawodników. Sparingi dały mi pogląd i odpowiedź na to, kto w jakiej jest formie. Prawdziwa weryfikacja nastąpi w lidze – przyznał.

Sytuacja przed startem rozgrywek jest nie do pozazdroszczenia. W zespole panuje plaga kontuzji. – Jest to trochę niepokojące. Do Misiaczyka, Raczkowiaka, Rogozińskiego i Musiała dołączył ostatnio Nowak, który złamał kości śródręcza. Na ten moment nie mamy obrotowego z doświadczeniem. Będziemy musieli postawić na Pawła Radołę lub ewentualnie przesunąć na tę pozycję Norberta Budę – wyjaśnia szkoleniowiec.

W pierwszym spotkaniu, które odbędzie się wyjątkowo w środę 18 września, Real Astromal zmierzy się na wyjeździe z Siódemką Miedzią Legnica. – Czeka nas trudna przeprawa, ponieważ jedziemy tam mocno osłabieni. Rywal na pewno nie odda łatwo pola. Inauguruje sezon u siebie i będzie chciał wygrać przed własną publicznością. My też chcemy dobrze zacząć i jedziemy zwyciężyć – zapewnia były rozgrywający.

Kalendarz nie jest sprzymierzeńcem Realu Astromalu. Po starciu z Legnicą, naszą ekipa zagra z Grunwaldem Poznań i MKS Wieluń. – Nie mamy do dyspozycji optymalnej kadry, ale będziemy walczyć. Pierwsze mecze mogą ułożyć następne chociażby mentalnie. Zwycięstwa dałyby pewność siebie, przegrane wprowadzą z kolei chaos. Na pewno się nie poddamy – zakończył M. Wierucki.