Łukasz Grudniewski: Zaliczyliśmy zbyt wiele wpadek



Dla koszykarzy Jamalex Polonii 1912 Leszno sezon 2018/2019 to już historia. Szans na awans do fazy play-off leszczynian pozbawiła porażka w ostatnim meczu rundy zasadniczej z Biofarmem Basketem Poznań.

Na dłuższe wakacje wybiorą się w tym sezonie leszczyńscy koszykarze. Porażka z zespołem z Poznania sprawiła, że Jamalex Polonii zabraknie w tym sezonie wśród ośmiu najlepszych drużyn zaplecza Energa Basket Ligi. Marcin Flieger był bardzo dobrze dysponowany. Pokazał, że jest najlepszym graczem na parkietach pierwszej ligi. Wziął odpowiedzialność za wynik na swoje barki, a przy tym świetnie kreował pozycje dla swoich kolegów z drużyny – powiedział tuż po spotkaniu Łukasz Grudniewski.

Jednak przegrana z Biofarmem Basketem Poznań to tylko jeden mecz. Na ostateczny wynik jakim jest zajęcie 9 miejsca w tegorocznych rozgrywkach złożyło się wiele czynników. – Mieliśmy bardzo trudny sezon i musimy wyciągnąć z tego wnioski. Zaczęło się od kontuzji Tomka Ochońko. W trakcie sezonu zaliczyliśmy zbyt wiele wpadek. Dwa razy przegraliśmy z Siedlcami, które w całym sezonie zwyciężyły tylko sześć spotkań. Kilkukrotnie gubiliśmy punkty w praktycznie wygranych meczach na wyjeździe i to zadecydowało, że nie ma nas w fazie play-off – dodał szkoleniowiec leszczynian.

Jak powszechnie wiadomo sport, jak i sama koszykówka nie lubią próżni. Dlatego zarówno zarząd, trener, jak i sami zawodnicy z tegorocznej porażki wyciągną wnioski, które sprawią, że w przyszłym sezonie poloniści powrócą na pierwszoligowe parkiety ze zdwojoną siłą. – Do tej pory wszystko szło jak z płatka. Zrobiliśmy awans do I ligi bez porażki. Jako beniaminek wywalczyliśmy awans do fazy play-off. Rok później zdobyliśmy brązowy medal przez co przyzwyczailiśmy wszystkich do dobrych wyników. Sztuką jest jednak wyciągnięcie wniosków z porażek, aby przyszłość wyglądała zdecydowanie lepiej – zakończył trener Jamalex Polonii.