Łukasz Bugzel: Nasza gra znacząco się nie zmieniła



Ostatnie dwa i pół tygodnia w wykonaniu piłkarzy Stainer Polonii to kompletna metamorfoza. Od spotkania z Heliosem Czempiń, leszczynianie odnieśli pięć zwycięstw z rzędu – trzy ligowe i dwa pucharowe. O nagłą przemianę w grze naszej drużyny zapytaliśmy Łukasza Bugzela.

Szczerze mówiąc nasza gra jakoś znacząco się nie zmieniła tyle, że piłka zaczęła wpadać do siatki. Przed meczem z Trzcianką, dobrze rozpracowaliśmy przeciwnika. Wiedzieliśmy jak będą grać i jak mamy się temu przeciwstawić. Nasza taktyka wypaliła i myślę, że był to idealny moment na przełamanie – twierdzi filar leszczyńskiej defensywy.

W sobotę na boisku na Zaborowie, podopieczni Jędrzeja Kędziory w łatwy sposób rozprawili się z Wartą Międzychód. Jak podchodzili do tej potyczki biało-czerwoni na innym terenie, niż zwykle? – Przed spotkaniem zdawaliśmy sobie sprawę, że Warta ma dobrą ofensywę, ale w defensywie radzi sobie już gorzej. Skupiliśmy się na obronie i wyprowadzaniu kontr. Było to widoczne, ponieważ stworzyliśmy mnóstwo okazji – wyjawił Ł. Bugzel. – Wykonaliśmy założenia trenera i choć mieliśmy lekki kryzys na początku drugiej połowy, to po bramce na 3:1, byliśmy pewni zwycięstwa. Wynik owszem mógł być wyższy, ale cieszy to, że mamy trzy punkty i w końcu strzelamy gole – dodał.

Za nami 11 ligowych kolejek. Póki co, Poloniści z dorobkiem 13 punktów plasują się na stosunkowo niskiej, piętnastej pozycji. Na co stać naszą ekipę w tegorocznych rozgrywkach? – Jak widać, każdy z każdym może wygrać, jak i przegrać. Uważam, że stać nas na znalezienie się w górnej części tabeli i oddalenie się od strefy spadkowej tak, aby nie martwić się w rundzie wiosennej o utrzymanie. Przy dobrej dyspozycji drużyny i ilości meczów czołówka jest jak najbardziej do dogonienia – przyznał 26-latek.

O podtrzymanie zwycięskiej passy, Stainer Polonia powalczy w nadchodzącą sobotę, kiedy to zmierzy się na wyjeździe z zajmującymi ósme miejsce Zjednoczonymi Trzemeszno. – Nie będzie łatwo, ale zrobimy wszystko żeby zgarnąć pełną pulę. Trener przygotowuje taktykę pod rywala, którą będziemy wdrażać w tym tygodniu na treningach – zdradził Ł. Bugzel. – Jesteśmy dobrej myśli. Po serii zwycięstw, atmosfera w zespole jest dobra. Z podniesionymi głowami pojedziemy do Trzemeszna. Musimy zagrać solidnie z tyłu. O sytuacje bramkowe się nie boję, bo zawsze mamy ich sporo. Wierzę, że wygramy i awansujemy nieco wyżej – zakończył pełen optymizmu piłkarz.

Agencja reklamowa Leszno