Ligowe emocje wracają do Trzynastki



To koniec oczekiwania na ligowe zmagania piłkarzy ręcznych. W najbliższą sobotę Real Astromal Leszno zainauguruje rozgrywki w I lidze meczem domowym z Siódemką Miedź Legnica.

Dla leszczynian będzie to ósmy sezon na zapleczu Superligi. Zespół przystępuje do rywalizacji w roli jednego z faworytów do awansu. W klubie nastroje są jednak stonowane. – Podchodzimy do tego na spokojnie i z uwagą na przeciwników. Celem, jaki sobie założyliśmy, jest zajęcie miejsca w TOP 3 – mówi trener Maciej Wierucki.

Latem w klubie postawiono na stabilność. Nie było wielkich zakupów, a ruchy transferowe podyktowane były odejściem Damiana Krystkowiaka i Wojciecha Ledera. Szeregi Realu Astromal zasilił Marcin Jaśkowski z Zielonej Góry. Pozyskano również dwójkę młodych zawodników z Chrobrego Głogów Norberta Budę i Marcela Zdobylaka. Pozostała kadra składa się głównie z wychowanków, grających w Lesznie od kategorii juniorskich. To właśnie stara gwardia w osobach m.in Krzysztofa Misiaczyka, czy Marcina Giernasa ma być odpowiedzialna za wyniki drużyny w nadchodzącej kampanii.

Real Astromal ma za sobą udany okres przygotowawczy. Świadczą o tym zwycięstwa w eliminacjach Pucharu Polski, czy Turnieju o Puchar Prezydenta oraz pojedyncze wiktorie w sparingach ze Stalą Gorzów 20:19 i Tęczą Kościan 35:21. Zarówno rezultaty, jak i gra mogą napawać optymizmem przed inauguracją.

Dobry klimat po presezonie panuje również w obozie rywala. Siódemka Miedź, z którą to przyjdzie mierzyć się naszej ekipie, rozegrała szereg meczów kontrolnych. Większość, bo aż sześć z ośmiu, zakończyła wygranymi. Legniczanie pokonywali m.in. ŚKPR Świdnicę, Stal Gorzów, Żagiew Dzierżoniów, AZS UZ oraz dwukrotnie Forzę Wrocław. Na uwagę zasługuje również nieznaczna porażka wyjazdowa 24:27 z ekstraklasowym Zagłębiem Lubin, czy remis 25:25 z niemieckim SV Koweg Goerlitz.

Klub z Dolnego Śląska to mieszanka młodości i doświadczenia. Najbardziej znanymi postaciami tego zespołu, na których trzeba zwrócić największą uwagę są przede wszystkim 35-letni skrzydłowy Paweł Piwko oraz pochodzący z Leszna, 32-letni obrotowy Mateusz Płaczek. Pozostałą część składu stanowią gracze z mniejszym stażem na parkietach I ligi.

Jedni, jak i drudzy liczą na dobry początek sezonu. Biorąc pod uwagę, jak prezentowały się obie drużyny w ostatnich tygodniach, możemy spodziewać się arcyciekawego widowiska. Spotkanie odbędzie się 22 września o godzinie 17:00. W imieniu organizatorów, serdecznie zapraszamy do hali Trzynastka.